Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lektury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lektury. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 lutego 2021

podsumowanie tygodnia 01-07.02.2021r.

 Cóż to był za niesamowity tydzień. Dwa wyjazdy jednodniowe, mnóstwo nauki (hihi, jednak jeszcze nie zardzewiałam i całkiem w sensownym czasie przyswajam wiadomości).

Udało mi się też przeczytać trzy książki:

- Mankell Henning: „Grząskie piaski” – autobiografia znanego autora kryminałów. Niestety ze smutnym początkiem i końcem. Przemyślenia niektóre bardzo ciekawe. Jednakże sama postawa Mankella dot. partnerek, dzieci itp. zasmuciła mnie i zniesmaczyła co nieco.

- Grzebyk Magda: „Cudne manowce: Wszystko, co w Polsce najlepsze” – wspaniałe miejsca do odwiedzenia w Polsce. Troszkę się czyta jak o innym świecie, bo teraz przez rok nawet nie mogliśmy pomyśleć o takich wyjazdach, swobodzie, restauracjach itp. Jednak autorka „na pocieszenie” zamieściła również rozdział z ciekawymi przepisami kulinarnymi.

- Starnone Domenico: „Sznurówki” – powieść depresyjna – tak w skrócie mogłabym ją określić. Autor, prywatnie mąż autorki Ferrente, opisuje rodzinę, która przeszła przez traumę rozstania, zdrady, wyrzutów. Jednak nie sam ten fakt był najgorszy, tylko to jakie skutki późniejszych decyzji ponieśli Aldo, Vanda i ich dwójka dzieci.

Udało mi się przygotować aż jedną ascetyczną urodzinową kartkę dla taty:

Nożyki do cięcia papieru z poprzedniego postu sprawują się rewelacyjnie. Bardzo dobrze się nimi przecina papier. Hihi i mimo kiepskiego zdjęcia, kartka jest prosto wycięta :)

Zakupów w poprzednim tygodniu nie poczyniłam, doszły jedynie do mnie kolejne części Autobiografii Chmielewskiej, "Wszystko czerwone" i "Bułgarski bloczek".

Spokojnej nocy!

poniedziałek, 7 września 2020

Notesik z haftem, zakupy - słowem podsumowanie tygodnia.

Z małym poślizgiem podsumowanie pierwszego tygodnia września J

Jestem zadowolona z tego jak mi upłynął ten tydzień, troszkę zaprawiałam surówek do słoików, tort zrobiłam (bez okazji), udało mi się przeczytać trzy części „Miłości i innych szaleństw” Agaty Przybyłek, w końcu przyozdobić notesik haftem dla koleżanki, hihi i poszaleć na Allegro.

Po pierwsze chwalę się swoim skromnym hafcikiem i ozdobionym nim notesem

 



Po drugie chwalę się zakupami (no dobra, częścią zakupów, która już doszła) książkowo-robótkowymi

 


Większość książeczek jest dla synka, ponieważ w tym roku nie wysłałam go do przedszkola, ale chętnie z nim się uczę i czytam nowe lektury.

 



Dla mnie dotarły dopiero 2 książki, ale dalsze w drodze. Hehe, poszalałam chociaż nie miałam tego w planach.



To tyle na dzisiaj, idę kończyć kolejny hafcik dla koleżanki, może tym razem notesik wyjdzie lepiej – za co proszę trzymajcie kciuki.

Ps. Nie wiem dlaczego Blogger uparcie wrzuca mi zdjęcia nie tak jak bym sobie tego życzyła...

poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Podsumowanie tygodnia: morskie rybki - zawieszka

Przyznaję, że na nudę nigdy nie narzekam. Zawsze coś się dzieje. Ten tydzień upłynął mi niesamowicie. Jeszcze pod koniec tamtego tygodnia wyjechałam z rodziną w sprawach zawodowych i rodzinnych. Wracaliśmy szybko, bo już we wtorek byliśmy w domu. Oczywiście na wyjeździe synuś był rozpieszczany przez ciocię, a ja z mężem mogłam skupić się na załatwianiu swoich spraw. Praktycznie wszystko udało mi się tam dopiąć, a nawet w ramach relaksu udało nam się pojechać do naszego ukochanego parku, gdzie kilka lat temu się zaręczyliśmy :) 

Nie wiem czy to przez sytuację epidemiologiczną, czy brak funduszy lub zbyt dużą ilość odwiedzających, ale park, który do tej pory był niesamowicie zadbany, teraz wyglądał niestety troszkę gorzej. Jednak i tak było tam cudownie, hehe, mimo chmary krwiożerczych komarów.

W tym tygodniu udało mi się w końcu dokończyć dla synka zawieszkę do pokoju. Z pojedynczych rybek, które szyłam na jego urodziny zrobiłam łańcuszek-zawieszkę/girlandę. Nie wiem jak to nazwać, ale synowi się podoba, to i ja jestem zadowolona.


Oczywiście na co dzień rybki nie wiszą na szafkach :)

Poza szyciem udało mi się sporo przeczytać:



 

I kończę czytać Keyes: "Przerwa" - nie byłam przekonana do tej książki, ale im dalej czytam, tym bardziej mi się podoba. Książka ma prawie 750 stron, jednak czyta się ją (prawie) jednym tchem :)

Pozdrawiam serdecznie i życzę każdemu wspaniałego tygodnia!

sobota, 15 sierpnia 2020

Podsumowanie tygodnia: kolekcja zakładek, wymianka i przeczytane lektury

 W tym tygodniu jeszcze bardziej odczułam skutki upału. Większość czasu spędziłam w domu bawiąc się z synkiem, grając w łowienie rybek, kolorowanki i przede wszystkim czytając. Czytałam niesamowicie dużo  i gdyby nie to, że jednak w domu też trzeba coś zrobić, to pewnie jeszcze więcej by tego było :)





Po raz pierwszy udało mi się wymienić książkami z inną blogowiczką, a wszystko dzięki pomysłowi Ani (wszystkie informacje w zakładce u mnie Książki do wymiany).

Poza książką przyszły jeszcze do mnie wspaniałe prezenty i jeszcze raz chcę tutaj podziękować Agacie, bo trafiła w mój gust :)

Jak widać na zdjęciu dostałam również zakładkę, która tym samym poszerzyła moją kolekcję :)

A teraz coś o mojej kolekcji, są w niej różne zakładki, wcale nie drogie (poza jedną), jednak dla mnie bardzo cenne, ponieważ każdą z nich dostałam w prezencie lub kupiłam z mężem na wyjazdach.


A ta jest najcenniejsza:


Zamiast jakiejś biżuterii czy innego prezentu, dostałam od męża zamawianą u jubilera zakładkę. Góra-kwiatek jest ze srebra. Jest cudowna i przypomina mi pewną zabawną sytuację z nią związaną, ale to długa historia :)

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego weekendu.

niedziela, 9 sierpnia 2020

Podsumowanie pierwszych dni sierpnia 2020

 Sierpień przywitałam z nowymi siłami. Jestem miło zaskoczona prezentami, które otrzymałam od znajomej za pomoc. I muszę się pochwalić! :) Dostałam pojemniki, z firmy którą lubię i mam sporo od nich gadżetów. Znajoma dała mi prezent z dobrego serca i coś czego nie mam, więc jestem niesamowicie szczęśliwa :)


Poza tym przyjechała do mnie paczuszka z książkami od koleżanki (pożyczone) i zapowiada mi się super czytelniczy miesiąc:



Byłam z moim mężem i synem na spacerku, gdzie zebraliśmy na naszej działce pod płotem rosnące śliczne kwiatki, a jak pachną!


Byłam również z synkiem na przejażdżce rowerowej (dla mnie pierwszej od wielu lat), a teraz gramy rodzinnie w ulubioną gierkę syna:

Poza tym czytałam, czytałam i jeszcze raz czytałam:

1. Anna Bikont, Joanna Szczęsna: "Pamiątkowe rupiecie" - wspomnienia o Wisławie Szymborskiej, świetna, bardzo rzeczowa biografia.

2. Lynne Griffin: "Życie bez Lata" - literatura zagraniczna o radzeniu sobie ze stratą bliskiej osoby-dziecka. 

3. Alan Bradley: "Przytulnym miejscem jest mogiła" - moja jedna z ulubionych współczesnych serii dla młodzieży, kryminał. Flawia de Luce to dziwna dziewczynka, która kocha chemię, a najbardziej trucizny. Wie naprawdę sporo i ma kiedy korzystać ze swej wiedzy, gdy ciągle coś wokół niej się dzieje.

Dzisiaj na pewno skończę czytać jeszcze jedną książkę, ale o niej napiszę kilka słów następnym razem.

Życzę Wam pięknego tygodnia i wspaniałego czasu!


niedziela, 12 lipca 2020

Haft, lektury i daniele.

Przez ostatnie dwa tygodnie, mimo że się tutaj nie odzywałam, działo się naprawdę dużo!
Szycie nowych zasłon, haftowanie xxx na prezent, szycie girland z rybkami i oczywiście poza pracą i domem, uczę się jeszcze online - tym razem sadownictwo.

Lubię, gdy sobie czas wypełniam różnymi zajęciami, bo jakoś wtedy jestem aktywniejsza, znacznie szybciej robię co do mnie należy i nie snuję się pod wieczór po domu.

W ciągu tych 12 dni lipca przeczytałam niewiele, ale jakże pasjonujące książki!
1. Witkiewicz Magdalena: "Jeszcze się kiedyś spotkamy" - dobra powieść o losach powojennych grupy ludzi, o zaginionych, nadziei i nowych początkach.
2. Wellman Dorota, Młynarska Paulina: "Kalendarzyk niemałżeński" - dyskusje listowne o kobietach i dla kobiet.
3. Wierzba Paulina: "Co jedzą ludzie?" - bardzo krótkie opisy co w danym kraju je się niezwykłego i raczej nie dla wszystkich strawnego.
4. Tim D. Walker: „Fińskie dzieci uczą się lepiej” - świetna książka. Moje notatki z niej są dość pokaźnych rozmiarów. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że autor nie odkrył Ameryki i że metody nauki fińskich nauczycieli nie są wymyślne, a jednak przynoszą lepsze efekty, na dodatek w krótszym czasie.
5. Katarzyna Jasiołek: „Asteroid i półkotapczan” - długo czytana jak na mnie książka, ale bardzo ciekawa dla takich osób jak ja. Historia: meblarstwa, ceramiki, wytworów szklanych, tkanin ozdobnych, spółdzielni wytwarzających elementy do użytku lub ozdoby w domu/mieszkaniu. Mnóstwo nazwisk, mnóstwo zdjęć.
6. Wojciech Widłak: „Sekret ponurego zamku” - bardzo króciutka historyjka dla dzieci uczących się czytać. Duża czcionka.

Brałam udział w wymiance u Czarnej Damy - kolorowa koperta: różowa. Przygotowaną kopertę wysłałam do Mirki:

Poza haftami na niespodziankę, kończę hafcik z rybką:

Byliśmy na spacerze, gdzie mogliśmy podziwiać zagrodę z danielami i całkiem niedaleko piękne maleńkie kwiatki polne:





Poza tym młodzież kocia nam rośnie i dokazuje na ogródku i w domu. Na szczęście wszystkie koty nasze dogadują się między sobą i każdy pilnuje swojej miski, ale poza tym spędzają czas bez większych zgrzytów :)


Życzę Wam pięknej pogody, zdrowia i dobrego tygodnia!

niedziela, 28 czerwca 2020

Czwarty post czerwcowy - burze, grad i pracowity tydzień

Ten tydzień niesamowicie szybko mi upłynął. Bardzo się cieszę, że wszystkie projekty do pracy zrobiłam w terminie, a niektóre nawet przed. W końcu udało mi się troszkę pokrzyżykować, jednak efekty pokażę w przyszłym tygodniu, gdy hafty trafią do nowych właścicielek. Jeden haft rozpoczęłam, chociaż nie mam na niego pomysłu, bo okazał się troszkę za duży, ale skoro spodobał mi się, to przecież po przeliczeniu krzyżyków się nie poddam. Tak więc powstaje coś co pewnie będzie leżeć w szufladzie i czekać na pomysł.

W tym tygodniu obejrzałam po raz któryś (tak lubię oglądać powtórki, rzadko sięgam po nowe tytuły) serial "Last man standing" - bardzo go lubię, chociaż żałuję, że w 7 sezonie inna aktorka gra Mandy. Wydaje mi się, że przez to postać stała się bardziej głupkowata, mniej słodka.

Ten tydzień był również niesamowity z powodu paczek:

- 2 paczki zamówionych książek i aż nie wiem co mam czytać (uwielbiam ten stan),

- i paczka od naszej blogowej Agaty. Gdy przyjechał kurier i pokazał mi paczkę, to byłam w szoku, bo była duża. Miał być jeden słoik w motyle, a tu piękne trzy słoiki i jeszcze w środku sporo dobroci wszelakiej maści.
Możecie pod spodem zobaczyć cóż też Agatka dla mnie przygotowała:

Dziękuję Ci jeszcze raz, piękne słoiki i niesamowite wspaniałości w środku. Słoiki stoją u mnie w szafce za szkłem z przydasiami obecnie :)

Oczywiście w moim przypadku tydzień byłby stracony, jeżeli nie przeczytałabym nic. Dlatego przeczytałam sporo :)

- Durian Sukegawa: "Kwiat wiśni i czerwona fasola" - bardzo lubię Serię Z Żurawiem. To bardzo dobre powieści japońskie. Ta opowiada o pewnym mężczyźnie, który pracuje przy plackach z an. Któregoś razu o pracę pyta go starsza pani z powykrzywianymi palcami. Oczywiście nie dostaje etatu, ale jest nieustępliwa i jest gotowa pracować prawie za darmo i chce go nauczyć robić pyszne an, bo to kupne, które sprzedaje jest niesmaczne. To tak naprawdę opowieść o samotności, odosobnieniu, problemach i ich pokonywaniu, patrzeniu na świat i siebie w szerszej perspektywie. Piękna powieść, nieśpieszna, urokliwa.
- Gaston Dorren: "Babel" - czytałam na raty przez dłuższy czas. To książka o 20 najczęściej używanych językach na świecie (na pewno zdziwi Was, że np. jawajski jest w tym zestawieniu i kilka innych niecodziennych dla nas języków). Jest trochę o wymowie, troszkę o gramatyce, pochodzeniu danego języka, zapożyczeniach, ale też opowieści autora o nauce np. wietnamskiego, podróżach.
- Danuta Awolusi: "Twoja wina" - dobra powieść młodej pisarski. Niby historia miłosna na pierwszy rzut oka, jednak im dalej się zagłębiamy w historie bohaterów, tym więcej dowiadujemy się o dwulicowości, chytrości, przebiegłości i manipulacji.
- Dima Garbowski: "Polak z Ukrainy" - można by krótko napisać, że to książka o emigrancie z Ukrainy, który wraz z żoną i córeczką układają sobie na nowo życie w kraju nad Wisłą. Jego przygody z dokumentami, plecaczkiem z pieniędzmi, zachwytem tramwajami itp.

Muszę sobie tu również odnotować niesamowity spektakl, który mogłam obejrzeć na szczęście będąc bezpiecznie w domu z rodziną - okropną burzę z gradem. Najpierw byłą ściana deszczu, a po chwili grad wielkości grochu. Jednak w takiej ilości, że aż zaczęłam robić zdjęcia.

I jeszcze jedna rzecz na koniec przydługiego postu. Kto interesuje się tematyką śmieci, recyklingu, less waste i zero waste, zapraszam do lektury postu mojej koleżanki:
http://przekladanieckulturalny.pl/?p=6917



niedziela, 31 maja 2020

Podsumowanie czytelnicze - maj. Zabawa z Czarną Damą z Misiowego Zakątka


Maj 2020

Litery podane na ten miesiąc przez Czarną Damę to: MŚP

1. M.L. Stedman: "Światło między oceanami"

M - M.
Ś - Światło
P - podbródki, powieki *

2. Aleksander Minkowski: „Zakładnik szaleńca”

M – Minkowski
Ś – ---
P – potwory, paszcze

3. Ken Mogi: „Ikigai: Japońska sztuka szczęścia”

M – Mogi
Ś – ---
P – ---

4. Marta Matyszczak: „Zło czai się na szczycie”

M – Marta, Matyszczak
Ś - ---
P - ---

5. Morris, Rene Goscinny: „Kuzyni Daltonów”

M – Morris
Ś ---
P – pistolet, papieros, pocisk, pasy u spodni

6. Edith Wharton: „Świat zabawy”

M ---
Ś – Świat
P – pani, panna

7. Marek Niedźwiecki: „Radiota czyli Skąd się biorą Niedźwiedzie”

M – Marek
Ś ---
P – palce, pan

8. Małgorzata Szejnert: „My, właściciele Teksasu”

M – Małgorzata
Ś ---
P – panowie, panie

9. Dorota Masłowska: „Więcej niż możesz zjeść”

M – Masłowska
Ś ---
P – pomidor, plaster, pani

10. Maciej Stuhr: „W krzywym zwierciadle”

M – Maciej
Ś ---
P – palce

11. Marcia Moody: „Kate: Księżna Cambridge”

M – Marcia, Moody
Ś ---
P - pani, portret

12. Jojo Moyes: „Światło w środku nocy”

M – Moyes
Ś – Światło
P – Pani, pejzaż

13. Michelle Obama: „Becoming: Moja historia”

M – Michelle
Ś ---
P – palce, pani, portret

14. Ada Martynowska: “Przebojowa Polka w Londynie”

M – Martynowska
Ś ---
P – pani, panna, palce

15. Maria Szabłowska, Krzysztof Szewczyk: „Ludzkie gadanie”

M – Maria
Ś ---
P – pani, pan, para, pokrętła

16. Morris, Rene Goscinny: „Sędzia”, t. 13

M – Morris
Ś ---
P – palec, panowie, papieros

17. Michael Crummey: “Sweetland”

M – Michael
Ś ---
P ---

18. Małgorzata Klunder: "Robert i Róża"
M - Małgorzata
Ś ---
P - park

Z wyniku jestem bardzo zadowolona, tym bardziej, że nadal nie mam dostępu do biblioteki i czytam książki z półek i coś tam dokupuję, wymieniłam się również ostatnio.