Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obyczajówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obyczajówka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 października 2020

Podsumowanie czytelnicze - wrzesień 2020r.

Dawno nie miałam tak szalonego miesiąca jak wrzesień. Potrafię sobie całkiem nieźle rozplanować czas i znaleźć na wszystko chwilę lub dwie. Tym razem wrzesień dał mi popalić i stąd większy wybór książek lżejszych. Książki, które polecam z tego miesiąca to: „Rdza”, „Tak dziś jemy” i „Dzika sprawiedliwość”. Nie trafiłam na żadną złą książkę i to cieszy 



U Czarnej Damy w wyzwaniu czytelniczym tym razem literki PRS

1. Agata Przybyłek: „Ja chyba zwariuję!”

P – Przybyłek

R ---

S ---

 

2. Agata Przybyłek: „Wierność jest trudna”

P – Przybyłek

R ---

S ---

 

3. Agata Przybyłek: „Kto by się spodziewał?”

P – Przybyłek

R ---

S – serce

 

4. Wiech: „Rodzina Mortusiaków”

P ---

R – Rodzina

S - sylwetki

 

5. Piotr Strzeżysz: „Makaron w sakwach”

P – Piotr

R ---

S – sakwy, sylwetka

 

6. Jakub Małecki: „Rdza”

P ---

R – Rdza

S - sylwetka

 

7. Bekoff Marc, Pierce Jessica: „Dzika sprawiedliwość: Moralne życie zwierząt”

P – Pierce

R ---

S ---

 

8. Tony Parsons: „Kroniki rodzinne”

P – Parsons

R ---

S ---

 

9. Zofia Krippendorf, Maria Pruszkowska: „Głowy nie od parady”

P – Pruszkowska

R ---

S - sylwetki

 

10. Maria Pruszkowska: „O dwóch wikingach i jednej wikingowej”

P – Pruszkowska

R ---

S – szalupa, sylwetki

 

11. Bee Wilson: „Tak dziś jemy”

P ---

R ---

S- sałata

 

12. Paul Theroux: “Głębokie Południe”

P – Paul

R ---

S – samochód, szosa, sylwetki

 

13. Piotr Marecki: „Polska przydrożna”

P – Piotr

R ---

S – szyba (na szybie 2 przyklejone kartki)

 

14. Agata Przybyłek: „Miłość i inne nieszczęścia”

P – Przybyłek

R ---

S - spodek

 

15. Phillips Tom: „Prawda”

P – Phillips

R ---

S – szympans

 

16. Tudor Daniel, Pearson James: „Tajemnice Korei Północnej”

P – Pearson

R ---

S - sylwetka


Życzę Wam udanego października i mocno zaczytanego :)

wtorek, 1 września 2020

Czytelnicze podsumowanie sierpnia 2020r. - zabawa u Czarnej Damy

 Sierpień jak u wielu z Was był u mnie zabiegany, upały mnie męczyły okropnie i jeszcze na 3 dni musiałam zwolnić tempo z powodu kręgosłupa. Lektur w tym miesiącu było całkiem sporo i to udanych, a zasługa to chyba mojej koleżanki, która wysłała mi kilka książek do przeczytania.

W sierpniu szukaliśmy literek GPZ w czytanych książkach:


1. Anna Bikont, Joanna Szczęsna: "Pamiątkowe rupiecie"



G ---

P - Pamiątkowe

Z ---

 

2. Lynne Griffin: "Życie bez Lata"



G - Griffin

P ---

Z ---

 

3. Alan Bradley: "Przytulnym miejscem jest mogiła"



G ---

P - Przytulnym

Z ---

 

4. Jan Brzechwa: „Pchła Szachrajka”



G ---

P – Pchła

Z ---

 

5. Aleksandra Rybka: „Pokaż mi swoją bibliotekę”



G ---

P – Pokaż

Z - zwierzę

 

6. Guy Grieve: „Zew natury”



G – Guy, Grieve

P ---

Z - zima

 

7. Terry Gooley: „Przewodnik wędrowca”



G – Gooley

P – Przewodnik

Z ---

 

8. Weronika Gogola: „Po trochu”



G - Gogola

P – Po

Z - zwierzęta

 

9. Domenico Starnone: „Psikus”



G ---

P – Psikus

Z –

 

10. Jon Stroud: „Koty”



G ---

P ---

Z - zwierzęta

 

11. Gabriela Gargaś: „Magia grudniowej nocy”



G – Gabriela, Gargaś

P ---

Z ---

 

12. Marian Keyes: „Przerwa”



G ---

P – Przerwa

Z ---

 

13. Gabriela Zapolska: „Śmierć Felicjana Dulskiego”



G – Gabriela

P ---

Z ---

 

14. Hartmut Gagelmann: „Kaj znów się śmieje”



G – Gagelmann

P ---

Z – zabawki

 

15. Graham Greene: „Podróże z moją ciotką”



G – Graham, Greene

P – Podróże

Z ---

 

16. Beatrix Potter: „Powiastki Beatrix Potter”



G ---

P – Powiastki

Z – zające, zwierzęta

 

17. Beatrix Potter: „Pani Mrugalska”



G ---

P - Pani

Z - zwierzę

 

18. Beatrix Potter: „Pan Jeremiasz Rybak”

G---

P - Pan

Z ---

 

19. Beatrix Potter: „Pani Tycia Myszka”



G ----

P - Pani

Z - zwierzę

 

20. Katarzyna Gurnard: „Pani Henryka i morderstwo w pensjonacie”



G – Gurnard

P – Pani

Z - zeszyt

 

Jeżeli miałabym ocenić, które książki w tym miesiącu okazały się dla mnie najlepsze to: "Kaj znów się śmieje", "Pamiątkowe rupiecie" i "Przerwa". Jednak w tym miesiącu nie trafiłam na żadnego gniota i to jest powód do radości.

Spokojnej nocy i dobrego tygodnia!

poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Podsumowanie tygodnia: morskie rybki - zawieszka

Przyznaję, że na nudę nigdy nie narzekam. Zawsze coś się dzieje. Ten tydzień upłynął mi niesamowicie. Jeszcze pod koniec tamtego tygodnia wyjechałam z rodziną w sprawach zawodowych i rodzinnych. Wracaliśmy szybko, bo już we wtorek byliśmy w domu. Oczywiście na wyjeździe synuś był rozpieszczany przez ciocię, a ja z mężem mogłam skupić się na załatwianiu swoich spraw. Praktycznie wszystko udało mi się tam dopiąć, a nawet w ramach relaksu udało nam się pojechać do naszego ukochanego parku, gdzie kilka lat temu się zaręczyliśmy :) 

Nie wiem czy to przez sytuację epidemiologiczną, czy brak funduszy lub zbyt dużą ilość odwiedzających, ale park, który do tej pory był niesamowicie zadbany, teraz wyglądał niestety troszkę gorzej. Jednak i tak było tam cudownie, hehe, mimo chmary krwiożerczych komarów.

W tym tygodniu udało mi się w końcu dokończyć dla synka zawieszkę do pokoju. Z pojedynczych rybek, które szyłam na jego urodziny zrobiłam łańcuszek-zawieszkę/girlandę. Nie wiem jak to nazwać, ale synowi się podoba, to i ja jestem zadowolona.


Oczywiście na co dzień rybki nie wiszą na szafkach :)

Poza szyciem udało mi się sporo przeczytać:



 

I kończę czytać Keyes: "Przerwa" - nie byłam przekonana do tej książki, ale im dalej czytam, tym bardziej mi się podoba. Książka ma prawie 750 stron, jednak czyta się ją (prawie) jednym tchem :)

Pozdrawiam serdecznie i życzę każdemu wspaniałego tygodnia!

niedziela, 9 sierpnia 2020

Podsumowanie pierwszych dni sierpnia 2020

 Sierpień przywitałam z nowymi siłami. Jestem miło zaskoczona prezentami, które otrzymałam od znajomej za pomoc. I muszę się pochwalić! :) Dostałam pojemniki, z firmy którą lubię i mam sporo od nich gadżetów. Znajoma dała mi prezent z dobrego serca i coś czego nie mam, więc jestem niesamowicie szczęśliwa :)


Poza tym przyjechała do mnie paczuszka z książkami od koleżanki (pożyczone) i zapowiada mi się super czytelniczy miesiąc:



Byłam z moim mężem i synem na spacerku, gdzie zebraliśmy na naszej działce pod płotem rosnące śliczne kwiatki, a jak pachną!


Byłam również z synkiem na przejażdżce rowerowej (dla mnie pierwszej od wielu lat), a teraz gramy rodzinnie w ulubioną gierkę syna:

Poza tym czytałam, czytałam i jeszcze raz czytałam:

1. Anna Bikont, Joanna Szczęsna: "Pamiątkowe rupiecie" - wspomnienia o Wisławie Szymborskiej, świetna, bardzo rzeczowa biografia.

2. Lynne Griffin: "Życie bez Lata" - literatura zagraniczna o radzeniu sobie ze stratą bliskiej osoby-dziecka. 

3. Alan Bradley: "Przytulnym miejscem jest mogiła" - moja jedna z ulubionych współczesnych serii dla młodzieży, kryminał. Flawia de Luce to dziwna dziewczynka, która kocha chemię, a najbardziej trucizny. Wie naprawdę sporo i ma kiedy korzystać ze swej wiedzy, gdy ciągle coś wokół niej się dzieje.

Dzisiaj na pewno skończę czytać jeszcze jedną książkę, ale o niej napiszę kilka słów następnym razem.

Życzę Wam pięknego tygodnia i wspaniałego czasu!


poniedziałek, 30 marca 2020

Zbiorcza notka o trzech książkach


Dorota Wójcik: "Cecylio, obudź się!"

Może dziwnie to zabrzmi, ale pośmiałam się trochę nad tą książką... Ale od początku.

Cecylia, swoje imię zawdzięcza wujkowi Leopoldowi, który odbierając poród zobaczył niebywałe jej podobieństwo do swojej matki. Imię oznacza "niewidoma" i Cecylia go nie znosi.
Jednak teraz to nie jest jej największy problem. Okazało się, że jej mąż po wielu latach małżeństwa ma romans, a ona nigdy nie pracowała i wszystko jest Piotra. Właśnie w tym momencie dowiaduje się z korespondencji, że jej wuj zmarł. Pod wpływem chwili wyjeżdża swoim starym gratem do Płotów, aby wziąć udział w ostatnim pożegnaniu oryginalnego wujka Leopolda. I tam dopiero przygoda jej życia się rozpoczyna.

Muszę przyznać, że przyjazd jej męża ze swoją kochanką-wróżką-sąsiadką ubawił mnie niezmiernie. I chyba za tą scenę tak pozytywnie odebrałam całą powieść.


Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński: "Pudełko z marzeniami"

Bardzo lubię ten duet pisarski. Zawsze się pośmieję nad różnymi scenkami rodzajowymi z ich powieści. Tym razem mamy Malwinę, która przeprowadza się z Warszawy do Miasteczka, aby prowadzić restaurację. Miał jej w tym pomagać jej chłopak Radosław, ale gdy tylko zobaczył, że jego cudowne życie lenia na utrzymaniu się skończyło - dał nogę wmawiając dziewczynie, że jedzie dorobić do ich interesu do innego kraju...

Nie mogłoby się oczywiście obyć w Miasteczku od wszystko wiedzącej starszej pani, która swoją żywotnością i nalewkami mogłaby zmęczyć wielu młodych.

I jest jeszcze Michał... Który poszukuje skarbu ukrytego przez jego przodków. Niestety okazuje się, że obecnie znajduje się tam, gdzie miał szukać, restauracja.

Co z tego wyniknie? Warto sprawdzić samemu.


Tommy Wieringa: "Piękna młoda żona"

Naukowiec-wirusolog (oj, gdybym wiedziała, że bohater para się takim zajęciem, nie czytałabym teraz tej książki) ma młodszą od siebie żonę o ponad dekadę. Uchyliłby jej nieba. Z czasem wychodzą różnice, które coraz bardziej ich dzielą, ale pojawia się dziecko. Miało być tylko na jeden dzień, ale ten pobyt odrobinę się przedłużył. W końcu o bratanka należy zadbać i oni to robią.

Dalsza akcja jest dość mocno do przewidzenia, jednak to co mi zostało po tej lekturze to opis jak wirusolodzy pracują nad lekami, szczepionkami. I zostawię to bez komentarza.