Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pascha 2021-2022. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pascha 2021-2022. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 kwietnia 2022

Podsumowanie 21.03.2022-09.04.2022

 Ostatnio coraz więcej przerw na moim blogu, mniej robię, nawet mniej czytałam. Wszystko przez powrót "choroby" - nie wiem jak nazwać te bóle i opuchnięcia łokci, ale jest to nieznośne i ciężko mi było cokolwiek robić, a nawet spać. Na szczęście szybko dostałam się na rehabilitację i jest dużo lepiej, więc liczę, że dokończę haftowanie zakładek z salu Coricamo na dniach.

Muszę się pochwalić, że mam cudownego syna, który mimo młodego wieku starał mi się pomagać przy porządkach :) Naprawdę bardzo się stara i porządnie myje podłogę u siebie w pokoju, a nawet wynosi śmieci do odpowiednich pojemników. Nauczył się segregować bez mojej pomocy i teraz już nie pyta czy żółty pojemnik czy zielony. A nasi goście też w ostatnich dniach pomagali mi trochę przy porządkach, nie tylko w swojej części domu. Nie wiem co bym zrobiła bez ich pomocy, tzn. wiem, byłoby znacznie gorzej posprzątane.

A teraz do sedna; ponieważ nie mogłam dokończyć haftowania, to zrobiłam proste karteczki z przygotowanych wcześniej materiałów. Tak naprawdę zajęło mi to sporo czasu i tak, ale podobają mi się mimo wszystko :P A kartki idealnie wpisują się w zabawę u The Primitive Moon.




W tym czasie przeczytałam:

- Czarownica Peperina i bożonarodzeniowe czary (Ondracek Claudia) - przyjemna książeczka do czytania z młodszym dzieckiem. Dziecko może czytać z rodzicem, bo w tekście są obrazki zamiast niektórych słów.

- Wąski pas lądu (Hickey Christine Dwyer) - biografia fabularyzowana o małżeństwie Hopperów oraz z ciekawym głównym wątkiem chłopców Amerykanina i Niemca. Akacja dzieje się w połowie 20 wieku w USA.

- Światło na krańcach świata: Mały atlas latarni morskich (Gonzalez Macias Jose Luis) - krótkie opisy ponad 30 światowych latarń morskich. Książka, która pobudza apetyt na więcej.

- Chrapka na apkę (Kamiński Jarosław) - ech, nie zostałam fanka tej książki.

- Czasy secondhand: Koniec czerwonego człowieka (Aleksijewicz Swietłana) - trudna, ale dobra literatura faktu. 

- Leśne stworzenia (Bone Emily) - szkoda, że niewiele jest tekstu, ale i tak warto z dzieckiem czytać książki z tej serii. Mój syn po lekturze zadaje jeszcze więcej pytań i jest zadowolony z przeglądania obrazków w książce.

- Czy wiesz, co jesz?: Poradnik konsumenta czyli Na co zwracać uwagę, robiąc codzienne zakupy (Bosacka Katarzyna, Kozłowska-Wojciechowska Małgorzata) - wolę czytać książki na ten temat innych autorów i lepiej wydane.

- Chciwość: Jak nas oszukują wielkie firmy (Reszka Paweł (ur. 1969)) - literatura faktu z wypowiedziami agentów z banku, nieruchomości, ubezpieczeń. Dużo powtórzeń, ale na pewno po tej lekturze pięć razy zastanowicie się czy warto w daną inwestycję zainwestować.

Życzę Wam dobrej jutrzejszej niedzieli i nadchodzącego tygodnia.

czwartek, 31 marca 2022

Kartki wielkanocne

 U mnie jak zwykle zwyciężyła prostota w wykonaniu kartek. Projekty bardziej ambitne wychodzą mi krzywo, jakoś dziwacznie, więc wolę robić użytkowe proste karteczki, które przynajmniej są estetycznie w miarę wykonane. 

Na zabawę u Primitive Moon powstały dwie kartki:





Zdjęcia troszkę przyciemnione, bo wybrałam papier nabłyszczany i niestety jak próbowałam zrobić jaśniejsze zdjęcie to wszystko mi się rozmazywało :(

W sumie powstała jeszcze trzecia. Po raz pierwszy chciałam wykonać kartkę tuszami, jednak na sam koniec dodałam pieczątki z złotymi pisankami i niestety odbiły się rogi pieczątki, co mnie na tyle zirytowało, że kartkę potargałam ze złości. No cóż spróbuję za jakiś czas znowu, tym razem mądrzejsza o wiedzę, że brzegi pieczątki należy przetrzeć zanim się jej użyje.

środa, 23 lutego 2022

Podsumowanie 14.02-22.02.2022 r.

Muszę przyznać, że ostatnie dni były dla mnie troszkę ciężkie. Nie spałam zbyt dobrze, ani zbyt długo. A jeszcze synek mi teraz zachorował i całe dni i noce byłam na nogach, bo potrafił nawet co 10 minut płakać. Przez brak snu był zmęczony i rozdrażniony, co jeszcze bardziej potęgowało jego złe samopoczucie. Obecnie bierze antybiotyk, troszkę więcej śpi i już nie jest płaczliwy, więc idzie ku dobremu. 

A ja za ten czas (gdy jeszcze synek nie chorował) przeczytałam:

- Pokój służącej (Mitchell Fiona [dziennikarka]) - zachęcam do lektury

- Robert Moses: Ukryty władca Nowego Jorku (Christin Pierre, Balez Olivier) - dopiero nabieram nawyków czytania komiksów, ale ten spodobał mi się ze względu na to, że to krótka biografia architekta Nowego Jorku

- Antek i stara jabłonka (Zarębska Edyta) - czytane z synkiem po raz pierwszy. O ratowaniu ukochanej jabłonki przed ścięciem.

- Sławne koty i ich ludzie (Reinecke Heike, Schlieper Andreas) - liczyłam na ciekawe anegdoty, a to tak po prawdzie krótkie biogramy kota i sławnego człowieka

- To pestka!: Czyli ogrodnictwo dla dzieci (Bradley Kirsten) - bardzo fajna książka dla dzieci. Nie tylko wiedza jest podana w krótkich notkach i obrazkach, ale są też zadania 

- Letni koncert (Grabarczyk Karolina) - czytane z synkiem po raz pierwszy, o koncercie owadów na łące i ich przygotowaniach

- Michalina Wisłocka: Sztuka kochania gorszycielki (Ozminkowski Violetta) - ciekawa biografia lekarki, silnej kobiety (chociaż przez wiele lat poddańczo uzależniona od męża). 

Zdążyłam też wykonać dwie kartki na zabawę The Primitive Moon:







poniedziałek, 31 stycznia 2022

Podsumowanie 24.01-30.01.2022

Ponieważ podmieniam post dość późno, bo miałam bardzo męczące 3 dni, to tym razem będzie w telegraficznym skrócie:

Moje zajączki do zabawy u The Primitive Moon - Pascha 2021-2022


Po drugie wykonałam sobie taki przybornik. Miał być na drzwi łazienki, ale wylądował na bocznej ścianie szafy w sypialni. Docelowo jeszcze będą przyszyte koraliki, które będą rozdzielać kieszenie przybornika i trzymać lepiej materiał, gdy przybornik jest obciążony.

Udało mi się przez tydzień przeczytać trzy książki. Dobra, dwie i coś, bo Wykończ tę książkę trudno nazwać lekturą:

Gareth Jones: Człowiek, który wiedział za dużo (Wlekły Mirosław) - bardzo dobra biografia

Lekarstwo dla duszy (Kopińska Justyna) - luźne eseje, felietony. 

Wykończ tę książkę: Jak zakumplować się z książką z obrazkami (Smith Keri) - nie dla mnie książka.

Moje zakupy:


I to tyle dzisiaj. Trzymajcie się ciepło i zdrowo. 

niedziela, 23 stycznia 2022

Podsumowanie 06.01.2022-23.01.2022

Nie wiem jak to się dzieje, że od jakiegoś czasu nie potrafię rozplanować tak dnia, żeby zrobić wszystko co zaplanowałam. Przez to brakuje mi czasu na moje hobby, ale za to zaczęłam sporo spacerować (nie tylko syn potrzebuje więcej ruchu, ale też pies, więc łączymy to), cieszymy się zimą, śniegiem i 3 godzinnymi przechadzkami. Hihi, co prawda to nie wyczerpuje energii ani synka, ani psa, ale później jeszcze w ogródku szaleją w śniegu i wszyscy są zadowoleni. 

Tym razem udało mi się zrobić proste kartki wielkanocne, które bez problemu mieszczą się w kopertach, bo są płaskie. Zgłaszam je jako zaległe prace do zabawy Pascha 2021-2022 u The Primitive Moon za miesiąc listopad i grudzień:



Czytelnictwo ma się całkiem nieźle u mnie, bo czytam wyłącznie nocami:

- Nieczułość (Bunda Martyna) - saga rodzinna.

- Obiad w Rzymie: Historia świata w jednym posiłku (Viestad Andreas) - ach, można się rozsmakować w tej książce. Mnóstwo historii nt. produktów żywnościowych, potraw. 

- Państwo Gucwińscy: Zwierzęta i ich ludzie (Górlikowski Marek) - biografia mówiona, mnóstwo faktów, w tym dużo smutnych (kto nie lubi czytać o śmierci zwierząt, niech unika książki jak ognia). Nieznane twarze państwa Gucwińskich, szczególnie Hanny (jej trudne dzieciństwo, buntownicza natura).

- Mój przyjaciel sygnalizator świetlny (Prokofiewa Sofia) - powtórzenie z synkiem przepisów drogowych.

- Noworoczna bajka (Wasiliewa-Gangnus L.) - uwielbiam te stare bajeczki.

- Sny o pociągach (Johnson Denis) - krótka forma, piękna, ale smutna proza.

- Córka kucharki: Opowieść o Lucynie Ćwierczakiewiczowej - matce, kucharce i pierwszej kulinarnej celebrytce (Wierzchowska Weronika) - przed zakupem nie przeczytałam, że to zbeletryzowana "biografia" - dużo tu domysłów i historii codziennych z życia najsławniejszej pierwszej celebryckiej kucharki.

- Panny z "Wesela": Siostry Mikołajczykówny i ich świat (Śliwińska Monika) - porządny kawał literatury. Co prawda czytałam chwilkę dłużej, bo dużo tu faktów, bohaterów (nie zawsze mi znanych) i miejsc, ale warto było.

Zakupy i pożyczankowy stos:




Pozdrawiam Was serdecznie, życzę zdrowia i możliwości korzystania z pięknej białej zimy. Jednocześnie dziękuję, że zaglądacie do mnie i zostawiacie komentarze.

niedziela, 31 października 2021

Podsumowanie 11.10.2021-31.10.2021 r.

 

Zacznę od tego, że w tym roku nie potrafię rzetelnie i dobrze ułożyć sobie planu dnia i co chwilę coś mnie zaskakuje, na coś brak mi czasu lub sił. Jednak bardzo staram się nie zawalić zabaw, bo je po prostu bardzo lubię i mimo, że u mnie zawsze skromniutko, to jednak coś powstaje.

Tym razem przygotowałam białego zajączka na zabawę u The Primitive Moon. Hihi, jak zwykle kilka chwil przed północą.

 


 




Poza tym coś tam czytałam:

- Ballada o śpiącym lwie (Listoś-Kostrzewa Agata) – dobra książka o Bytomiu, Goduli.

- Kajś: Opowieść o Górnym Śląsku (Rokita Zbigniew) – książka o poszukiwaniu siebie, a przy okazji o śląskości.

- Rozwijanie umiejętności społecznych dziecka: Interwencje przez zabawę (Reedy Linda A.) – trochę teorii, mnóstwo propozycji zabaw terapeutycznych.

- Sprawa leworęcznej lady (Springer Nancy) – jednak wolę Holmesa niż jego młodszą siostrę.

- Pszczoły i grom w oddali (Onda Riku) – dobra muzyczna powieść.

- Nomadland: W drodze za pracą (Bruder Jessica) – ciekawa, ale jakże smutna w swej prawdziwości.

- Atlas oceanicznych przygód (Hawkins Emily) – cudo!

- Kora, Kora: A Planety szaleją (Sipowicz Kamil) – autobiografia/biografia.

- Królewna Lenka łapie skrzaty (Krella-Moch Aneta) – bardzo ładna książeczka dla dzieci i mądra.

- Dziewięcioro nieznajomych (Moriarty Liane) – tak średnia powieść, że nawet trudno mi sobie po trzech tygodniach przypomnieć szczegóły.

Chciałam też naszej kochanej Małgosi raz jeszcze podziękować za piękny box oraz kartkę dla mnie. Cudeńka J

Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia wszystkim.

czwartek, 30 września 2021

Zabawa u The Primitive Moon - wrzesień 2021r.

 Rzutem na taśmę zdążyłam przed północą :)

Dzisiejszy dzień był strasznie zwariowany i nie sądziłam, że uda mi się zamieścić post na czas. Jednak się udało!

Moja praca to tzw. ufok - nie potrafiłam jej skończyć, bo dzisiaj całkowicie inaczej wszyłabym tasiemkę i przede wszystkim ozdobiłabym motyla koralikami lub cekinami, ale jest jak jest.



I to tyle tym razem. Trzymajcie się ciepło :)

wtorek, 31 sierpnia 2021

Zabawa u The Primitive Moon - sierpień 2021r.

No cóż, jak zwykle na ostatnią chwilę wykonałam małego króliczka. Sierpień jakoś nie sprzyjał wykonywaniu przeze mnie jakiś drobiazgów i prac. Jednak cieszę się, że udało mi się rzutem na taśmę zdążyć. 

W sierpniu uszyłam kolejną zawieszkę króliczka (potrzebuję ich jeszcze przynajmniej 10). Tym razem kolor ni to popielaty, ni grafitowy. Podoba mi się i w tym kolorze powstanie na pewno jeszcze kilka szaraczków :)



Pozdrawiam serdecznie :)

sobota, 31 lipca 2021

Zabawa u Iwanny i The Primitive Moon - lipiec 2021r.

Wiedziałam, że lipiec będzie pracowity i że nie będę miała na wszystko tyle czasu, ile bym chciała, ale nie sądziłam, że aż. Dlatego dzisiaj na dwie zabawy jedna prosta karteczka. 




Moja karteczka wielkanocna:


i w innym ujęciu:


Przepraszam organizatorki zabaw, że na ostatnią chwilę dodaję pracę, ale za to na sierpień już kończę przygotowania :)

Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję za każdy komentarz.

środa, 30 czerwca 2021

Zabawa u The Primitive Moon

 Dzisiaj szybko i na temat :)


W tym miesiącu zgłaszam do zabawy dwie zawieszki:





Na pewno powstanie więcej króliczków-zawieszek, bo fajnie się je szyję i podobają mi się jako ozdoba na gałązkach.

poniedziałek, 31 maja 2021

Zabawy u Iwanny i The Primitive Moon

 Ten post będzie szybki i krótki. Przygotowałam dwie mini prace do zabaw, w których biorę udział.

Zabawa u Iwanny:

 


 


 

Zabawa u The Primitive Moon


Praca za kwiecień:


i praca za maj:


Mam nadzieję, że wywiązałam się z zabaw i zostaną mi zaliczone, mimo, że na ostatni moment przygotowane.
Pozdrawiam serdecznie!