Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 września 2026

Małe Dekoracje 2026 - sierpień i wrzesień

Dzisiaj krótki post z zabawą Małe Dekoracje 2026. Przedstawię dwie prace, zaległą za sierpień i obowiązującą za wrzesień. 



Praca za sierpień do Małe Dekoracje 2026 - sierpień:


oraz praca za wrzesień do Małe Dekoracje 2026 - wrzesień:


Obie prace powstały jako zawieszki jako dowolne prace (punkt 3).

Banerek do zabawy:



Jestem już po urlopie, pierwszym od 7 lat, i mogę powiedzieć, że wypoczęłam i dobrze się bawiłam. Spędziliśmy sporo czasu ze znajomymi, z którymi dzieliliśmy domek. I właśnie od koleżanki dostałam prezent, którym chcę się pochwalić. Koleżanka wykonała je dla mnie, w moich ulubionych kolorach. Cenię ten prezent też za to, że koleżanka mimo pewnych zdrowotnych problemów, znalazła w sobie siły i chęć, żeby mnie uradować. 

Dziękuję, że zaglądacie i komentujecie moje posty.

środa, 8 lipca 2026

Filcowy motyl - zawieszka

Co prawda godzina późna, ale jeszcze zdążyłam przed upływem terminu, uszyć filcowego motylka. Jedną z pierwszych prac na tym blogu był właśnie taki motyl. Dzisiaj co prawda jakoś je ozdabiam, ale nadal są w stylu minimalistycznym i to się nie zmieni.




Motyl jest prosty, dwuwarstwowy, z przeszyciami i kryształkami. Aby można było go zawiesić w dowolnym miejscu, dodałam czarną wstążeczkę, której nie związałam u góry.
Moją pracę zgłaszam do Wyzwanie cykliczne - czerwiec -MOTYLE


poniedziałek, 11 sierpnia 2025

Kolejna gwiazdka z filcu oraz figurki z klocków

Zawsze, gdy oglądam różne zloty i spotkania rękodzielniczek, to żal mi, że w moim mieście nic takiego się nie odbywa. Jakie było moje zdziwienie, gdy kiedyś zostałam zaczepiona na FB przez bibliotekarkę, czy chciałabym z nią stworzyć klub dyskusyjny. Po długiej rozmowie okazało się, że jest też możliwość spotkań rękodzielniczek. Pierwsze spotkanie odbyło się w tamtym tygodniu. Było nas niewiele i każda z dziewczyn jakieś tam podstawy szycia zna. Ponieważ tematem było wyszywanie/haftowanie na ubraniach, a ja nie miałam żadnego na to ubrania, to wzięłam sobie filcowe gwiazdki. Na miejscu niewiele wyszyłam, bo po pierwsze wszystko robiłam od ręki, a po drugie dyskutowałyśmy co można robić na takich spotkaniach, bo dziewczyny nie chcą tylko szyć lub wyszywać.

Moja praca:


I skończona praca:

Poza gwiazdką powstaje u mnie kolejna zakładka-ufok :P dużo czytam i składam klocki syna:

Dziękuję za Wasze komentarze i życzę miłego dnia! :)

środa, 7 grudnia 2022

Podsumowanie 25.11.2022-06.12.2022

 Jest mi przykro, bo w listopadzie nie umieściłam i nie zrobiłam do końca nic z motywem wielkanocnym do zabawy u The Primitive Moon. Najpierw brak czasu, a później choroba. W sumie nadal jestem chora, ale czuję się już dobrze, więc coś pomału sobie dłubię. Na przykład uszyłam takiego oto kotka. Nie zauważyłam, że zdjęcie zrobiłam kiepsko (ogonek kotka odgiął się i wygląda jakbym krzywo przycięła filc), ale kotek już w drodze w świat, więc lepszego ujęcia nie będzie.



Poza tym czytałam, bo cóż innego można robić w łóżku pomiędzy drzemkami? Hihi, moje zwierzaki zapewne odpowiedziałyby, że można je głaskać, ale ja wybierałam raz książkę, raz zabawy z kotem i psem.

- Spójrz na mnie (Sparks Nicholas) - co ja mogę poradzić, nadal kocham Sparksa :)

- Esther the Wonder Pig czyli Jak dwóch facetów pokochało świnię (Jenkins Steve, Walter Derek, Crane Caprice) - taka prosta, krótka historia o zwierzyńcu. Do Durrella tej książce daleko

- Sklep "Pod dziewiątą chmurką" (Rice Luanne) - no cóż, rzadko płaczę nad książką, ale tutaj jakoś łza akręciła mi się w oku

- Maszyna do czytania (Koman Dorota) - poezja

- Szczęście małych rybek: Listy z Antypodów: O literaturze i nie tylko (Leys Simon) - ech, niby eseje, ale jakoś mnie nie porwały

- Życie średniowiecznej rodziny (Gies Frances, Gies Joseph) - troszkę momentami nudnawe i niestety na przykłądzie tylko jednego rodu, ale lektura warta chociaż przejrzenia

- Co gryzie weterynarza (Łebek Łukasz) - świetna lektura. Co prawda zwierzęta w naszym domu są od lat, ale i tak dowiedziałam się wielu ważnych rzeczy i jestem ostrożniejsza w zakupie dla nich zabawek czy jedzenia.

I  tym razem to na tyle. Życzę Wam zdrowia i spokojnych przygotowań do Świąt.

poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Podsumowanie tygodnia: morskie rybki - zawieszka

Przyznaję, że na nudę nigdy nie narzekam. Zawsze coś się dzieje. Ten tydzień upłynął mi niesamowicie. Jeszcze pod koniec tamtego tygodnia wyjechałam z rodziną w sprawach zawodowych i rodzinnych. Wracaliśmy szybko, bo już we wtorek byliśmy w domu. Oczywiście na wyjeździe synuś był rozpieszczany przez ciocię, a ja z mężem mogłam skupić się na załatwianiu swoich spraw. Praktycznie wszystko udało mi się tam dopiąć, a nawet w ramach relaksu udało nam się pojechać do naszego ukochanego parku, gdzie kilka lat temu się zaręczyliśmy :) 

Nie wiem czy to przez sytuację epidemiologiczną, czy brak funduszy lub zbyt dużą ilość odwiedzających, ale park, który do tej pory był niesamowicie zadbany, teraz wyglądał niestety troszkę gorzej. Jednak i tak było tam cudownie, hehe, mimo chmary krwiożerczych komarów.

W tym tygodniu udało mi się w końcu dokończyć dla synka zawieszkę do pokoju. Z pojedynczych rybek, które szyłam na jego urodziny zrobiłam łańcuszek-zawieszkę/girlandę. Nie wiem jak to nazwać, ale synowi się podoba, to i ja jestem zadowolona.


Oczywiście na co dzień rybki nie wiszą na szafkach :)

Poza szyciem udało mi się sporo przeczytać:



 

I kończę czytać Keyes: "Przerwa" - nie byłam przekonana do tej książki, ale im dalej czytam, tym bardziej mi się podoba. Książka ma prawie 750 stron, jednak czyta się ją (prawie) jednym tchem :)

Pozdrawiam serdecznie i życzę każdemu wspaniałego tygodnia!

środa, 26 lutego 2020

Wyfrunęły motyle... spod igły i nożyczek

Dzisiaj w końcu mogę dodać post dotyczący czegoś innego niż przeczytane książki. Ostatnio udało mi się pobawić z synkiem i wykonać motyla z papieru i skrawków filcu (świetna zabawa dla malucha, ciął niewielkie kawałki filcu na jeszcze drobniejsze, a następnie przyklejaliśmy to do przygotowanego motyla z tektury).
Znalazłam czas i w końcu mogłam wyciąć i uszyć, pokleić też zawieszki motyle i zakładki. Dobrze, że ręka już mi się zagoiła, bo już mnie strasznie ciągnęło do jakiś prac.


 Pomarańczowy motylek z wieloma ozdobami zawisł u dziecka w pokoju i został zrobiony tak na życzenie synka.
Niewiele tego i nie ze wszystkich jestem zadowolona, ale i tak jestem szczęśliwa, że cokolwiek zrobiłam :)

czwartek, 2 stycznia 2020

Powitanie

Zaczynam tworzyć tego bloga, ponieważ chcę brać udział w zabawach blogowych i móc się pochwalić ich wynikami.

Będą się tutaj pojawiały bardzo krótkie notki z książek, wyzwania i zabawy czytelnicze oraz zdjęcia prac (najczęściej uszytych zawieszek z filcu), które w danym momencie wykonuję.

Do dzieła!