Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zajączek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zajączek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 marca 2023

Pascha - zajączek - praca za grudzień 2022r.

Tak jak w tytule już napisałam, na szybko nadrabiam zaległości w zabawie Pascha 2022-2023 u The Primitive Moon. I dzięki temu jestem na bieżąco :) Hurra. 

Marzec był dla mnie troszkę łaskawszym miesiącem, ale jednak też ostatnie kilka dni kosztowało mnie trochę nerwów i niestety mój organizm zbuntował się. Tak więc od jutra obiecuję sobie, że nie będę brała wszystkiego na siebie i postaram się mniej przejmować rzeczami, na które nie mam wpływu lub po prostu omijać osoby, które powodują u mnie tyle niemiłych wrażeń. A teraz bardzo prosta i niezbyt okazała ozdoba, ale cieszę się, że jednak coś zrobiłam z rzeczy, na którą w ogóle nie miałam pomysłu :)

Tak to wyglądało, gdy zabierałam się do pracy:

A takie są efekty klejenia bez dobrego kleju (wszystko mi się skończyło, bo okazało się, że mąż przywłaszczył sobie mój klej na gorąco) i bez przygotowanych dodatkowych ozdób.

Dzisiaj taki szybki post, bo nie mam siły na pisanie i podsumowanie czytelnictwa. 

Spokojnego weekendu Wam życzę i szybkiego nadejścia wiosny :)

niedziela, 31 lipca 2022

Podsumowanie 30.06.2022 do 31.07.2022

Okazuje się, że czas letni jeszcze szybciej mi zlatuje. Niedawno pisałam podsumowanie czerwca, a tu już jutro sierpień się zaczyna. Dni w sumie płyną mi tak samo: praca, dom, wieczorem czytanie. Oczywiście obowiązki się zmieniają, ale niezbyt radykalnie.

Udało mi się w tym miesiącu wyszyć zajączka i umieścić go na kartce. Będzie jak znalazł do wysłania. Kartka jest płaska, jednak niestandardowa, bo kwadratowa i całkiem spora. Wpisuje się idealnie w zabawę u The Primitive Moon :) Dobrze, że w tym roku na więcej zabaw się nie zapisałam, bo absolutnie nie wyobrażam sobie, żeby zdążyć ze wszystkim.

Banerek do zabawy:

Wyszyty zajączek:

Gotowa kartka:

Lipiec upłynął mi pod znakiem zapraw w słoikach i wieczornym czytaniu:

- Kościsko (KRL) - komiks, czarno-biały, absolutnie nie dla mnie

- Tani drań (Michnikowski Wiesław, Michnikowski Marcin) - wywiad syna z ojcem, początek obiecujący, później coraz nudniej

- Ptakologia (Montgomery Sy) - lubię czytać o przyrodzie i czytanie tej książki sprawiło mi przyjemność, jednak troszkę za mało tu dla mnie informacji o ptakach

- Życie Violette (Perrin Valerie) - bardzo ciekawa powieść o kobiecie pracującej jako dozorczyni (?) cmentarza

- Dizajn na co dzień (Norman Don) - nudy, autor ma strasznie rozbuchane ego i tłumaczy tysiąc razy te najprostsze stwierdzenia dot. użytkowania rzeczy

- Przewodnik ksenofoba: Belgowie (Mason Antony) - kolejny zawód

- To nie jest mój mąż (Rudnicka Olga) - kryminał na wesoło. Daleko jej do Chmielewskiej, ale całkiem ciekawie się czytało

- Stół, jaki jest: Wokół kuchni w Polsce (Nowicki Wojciech) - czytałam lepsze książki na ten sam temat

- Koleje losu (Blume Judy) - dobra, chociaż ponura tematyka

- Efekt Pandy (Kisiel Marta) - pośmiałam się nad tym kryminałem

- Nowy Jork: Od Mannahatty do Ground Zero (Rittenhouse Magdalena) - dużo historii

- Świnki morskie (Vaculík Ludvík) - ech

- Święto ognia (Małecki Jakub) - nie wiedziałam czego się spodziewać. Dostajemy obraz rodziny z całym jej dobrodziejstwem. Brak matki, ojciec całymi dniami zajmujący się niepełnosprawną córką, druga córka tańcząca w balecie. A w tym wszystkim wyobraźnia, okno, inne życie...

Zakupy:


Mam nadzieję, że sierpień okaże się mniej intensywny i że pogoda będzie umiarkowana. Życzę Wam słońca, uśmiechu i odpoczynku