Pokazywanie postów oznaczonych etykietą króliczek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą króliczek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 stycznia 2023

Podsumowanie do 29.01.2023 - Pascha

Nie wiem co się dzieje, że ten styczeń był taki trudny. Niby było kilka dobrych wiadomości, jednak te gorsze przytłoczyły mnie strasznie. Spowodowało to, że i mniej czytam i niechętnie cokolwiek robię kreatywnego. Siedzę w wolnym czasie nad Mahjongiem lub krzyżówkami. 

Ale żeby nie robić sobie kolejnych tyłów w zabawie u The Primitive Moon, to znalazłam sobie na Pintereście pomysł na małe króliczki z filcu. Wykonałam dwa identyczne, podobają mi się takie maleńkie zawieszki, więc może będzie ich więcej.



Przeczytałam:

- Mruczando na trzy rodziny i jedną kamienicę (Kasdepke Grzegorz) - przyjemna powieść dla dzieci o mieszkańcach małej kamienicy.

- Nowa miłość: Wiersze prawie wszystkie: Tom 1 (Osiecka Agnieszka)

- Trafikant (Seethaler Robert) - oj, zawiodłam się. Wszyscy oceniają powieść bardzo dobrze, a ja przeciętnie. Początek był dla mnie bardzo ciekawy, a później, gdy akcja przyspieszyła, moje zainteresowanie opadło.

- Łempicka: Tryumf życia (Czyńska Małgorzata) - dobrze przygotowana biografia, ale bez fajerwerków.

- Czekam, aż stanie się coś pięknego (Ardone Viola) - tak, to warto było przeczytać.

- Świat z papieru i stali: Okruchy Japonii (Taniguchi Martyna, Watanuki Aleksandra) - nudne ścinki krótkich tekścików zebrane w książkę.

- Japonia zmienna czy niezmienna? (Tubielewicz Jolanta) - uczta.

- Kolorowy szalik (Kosmowska Barbara) - dwa opowiadania dla dzieci, smutne, ale jakie pouczające!

- Dom Gucci: Potęga mody, szaleństwo pieniędzy, gorycz upadku (Forden Sara Gay) - dobra.

- Statystycznie rzecz biorąc czyli Ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla (Bąk Janina) - bardzo irytująco napisana książka. Więcej wiem o autorce niż statystyce.

- Ja i moja siostra Klara (Inkiow Dimiter) - nie i jeszcze raz nie. Ciągle dzieci zostają same w domu, bo rodzice wieczorem podczas burzy są w teatrze, bo poszli do kina, bo... Absolutnie nie podobała mi się książka, a synkowi jej nie przeczytałam do końca.

- Tajemne życie autorów książek dla dzieci (Koper Sławomir) - ciekawostki, anegdoty. Taki przerywnik między innymi lekturami.

Pożyczone:



Kupione:


I to tyle. Może luty okaże się dla mnie łaskawszy i będę miała siły i chęci na coś poza krzyżówkami :) I tego sobie życzę już przedurodzinowo. Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia przy tej dziwnej pogodzie.

poniedziałek, 30 maja 2022

Podsumowanie 10.04.2022-30.05.2022

Takiej przerwy w blogowaniu chyba jeszcze nie miałam. Niestety ale czasem tak bywa i mimo chęci, trzeba zrobić taki reset. 

Dzisiaj postaram się króciutko wszystko ogarnąć :)

Zdążyłam uszyć dwa kolejne małe króliczki do zabawy u https://theprimitivemoon.blogspot.com/



Jestem monotematyczna, ale w tamtym roku nie wykonałam ich w wystarczającej ilości, a mam już powycinanych kilka króliczków, więc staram się je doszyć. Może w tym roku uda mi się uszyć ich na tyle, żeby zdobiły gałązki w wazonie.


Te 6 tygodni obfitowało głównie w przygotowania do wysiewu, spacery (bardzo długie) i wkurzanie się na siebie, że robię wszystko na ostatnią chwilę.

Niewiele czytałam, bo późnymi wieczorami byłam tak zmęczona, że głównie rozwiązywałam krzyżówki lub oglądałam seriale. Jednak coś tam się uzbierało:

- Książka, której nie ma (Pajares Santiago) - wciągająca powieść o poszukiwaniach, o związkach, pisaniu, życiu. 

- Papiernik czyli Skąd się biorą opowieści (Urbaniak Roch) - cudowne ilustracje do opowieści/baśni.

- Listowieść (Powers Richard) - coś innego, powieść nowość, ale jak dla mnie po prostu dobra literatura.

- Tak wygląda prawdziwa poetka, podciągnij się! (Szymborska Wisława, Kulmowa Joanna) - kocham coraz bardziej czytać korespondencję pisarzy, a tak wybitnych i ciekawych osobistości to tym bardziej.

- Usługa czysto platoniczna: Jak z samotności robi się biznes (Kromer Oktawia) - wciągający reportaż o możliwościach poznania drugiej połówki w różny sposób: biuro matrymonialne, szybkie randki, portale.

- Powrót z Bambuko (Nosowska Katarzyna) - ech. Pierwsza książka p. Kasi bardziej mi się podobała. Ta była taka oczywista.

- Filmy mojego życia (Fuguet Alberto) - nuda dla mnie. Nie wiem dlaczego tak jej poszukiwałam przez kilka lat.

- Dietoland (Walker Sarai) - trochę śmieszno, trochę straszno. Powieść o postrzeganiu siebie.

- Głodne kawałki czyli Musztarda przed obiadem: Kill Grill 2 (Bourdain Anthony) - książki z jedzeniem w tle. To lubię!

- Sekrety zwierząt: Złap trop i podążaj za śladami (Daugey Fleur) - ciekawostki.

- Zakochany kundel (< autor nieznany / anonimowy >) - czytane z dzieckiem.

Niewiele też kupiłam/wypożyczyłam:


I to wszystko. Mam nadzieję, że w końcu skończę moje hafciki i zakładki, bo łokcie w pełni wyleczone, tylko mam nie przeciążać ich pracą :)

wtorek, 31 sierpnia 2021

Zabawa u The Primitive Moon - sierpień 2021r.

No cóż, jak zwykle na ostatnią chwilę wykonałam małego króliczka. Sierpień jakoś nie sprzyjał wykonywaniu przeze mnie jakiś drobiazgów i prac. Jednak cieszę się, że udało mi się rzutem na taśmę zdążyć. 

W sierpniu uszyłam kolejną zawieszkę króliczka (potrzebuję ich jeszcze przynajmniej 10). Tym razem kolor ni to popielaty, ni grafitowy. Podoba mi się i w tym kolorze powstanie na pewno jeszcze kilka szaraczków :)



Pozdrawiam serdecznie :)