środa, 16 września 2020

Blogowa zabawa "podaj dalej"

 Pragnę Was dzisiaj zaprosić do zabawy blogowej Podaj dalej. Dzięki uprzejmości Ani z bloga https://bormisdbr.blogspot.com  zostałam obdarowana niesamowitymi prezentami. Sami zobaczcie:






                                               

Tyle kolczyków, notesik, książka, zakładki, kartka i była czekolada :) - wspaniałe prezenty, prawda?                                             

Regulamin zabawy:

- na wysłanie prezentu mam rok,

- obdaruję dwie osoby, które zgłosiły się do zabawy,

- osoby, które otrzymają ode mnie przesyłkę ogłaszają na swoim blogu zabawę Podaj dalej i obdarowują kolejne osoby,

- wysyłka tylko na terenie Polski.

  

Dwie osoby, które zgłoszą się do zabawy otrzymają ode mnie:

- zrobione ręcznie mydełka

- uszytą siatkę/torbę na zakupy lub książki :)

- notesik z haftem

- jakiś drobiazg kupny lub przydasie

- coś słodkiego.

Zapraszam serdecznie!

poniedziałek, 14 września 2020

Drugi tydzień września

 Drugi tydzień września był dla mnie trudny i bardzo stresująco-męczący. Na szczęście wszystko poukładało się mniej więcej po mojej myśli i nie mam na co narzekać J Chyba, że na to, że znowu rozpoczęłam kilka haftów i uszytków i żadnego !!! nie skończyłam L

Udało mi się przeczytać:

- Wiech: „Rodzina Mortusiaków” – nadal uważam, że felietoniki Wiecha bawią, przynajmniej większość. Niestety mam starą wersję, gdzie są nieuwspółcześnione wyrazy, więc czasem chwilę dłużej czytałam jedną stronę, bo wzrok mi się zatrzymywał na dziwnie napisanym słowie.

- Piotr Strzeżysz: „Makaron w sakwach” – rzetelnie opisane wyprawy, jednak jestem przyzwyczajona, że jest w książkach podróżniczych więcej folkloru, anegdot, bajania. Tutaj jak dla mnie jest tego za mało.

- Jakub Małecki: „Rdza” – książka dobra, jednak nie wcisnęła mnie w fotel. Mimo, że była smutna, to jednak w taki sposób, że nie współodczuwałam z bohaterem. Nie wiem czego tu zabrakło lub czy to przez mój ogólny nastrój w tym dniu, ale akurat do tej książki autora nie będę wracać.

- Bekoff Marc, Pierce Jessica: „Dzika sprawiedliwość: Moralne życie zwierząt” – to książka bardziej naukowa niż popularno-naukowa. Wytłumaczenie terminów, opisy przypadków, odniesienia do np. filozofii. Książka ciekawa dla zainteresowanych tematem czy zwierzęta są istotami moralnymi.

W tym tygodniu przyszły też do mnie paczki z resztą zamówień:

 




A dzisiaj kolejna paczka z książkami do przeczytania od koleżanki.

 


A co najbardziej mnie ucieszyło w paczce?

 



Byłam w Nojewie jakiś czas temu, gdy kolega dopiero robił na dworcu remont. Teraz można zwiedzać, jechać drezyną, oglądać zabytkowe wagony. Cieszę się, że to miejsce odzyskuje blask i staje się wartym przystankiem w drodze np. do Poznania. Zaznaczam, że kolega ma sporą wiedzę o kolei i dużo różnych eksponatów do oglądania.

Tyle na dzisiaj, czas wziąć się za pracę J Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego tygodnia.

poniedziałek, 7 września 2020

Notesik z haftem, zakupy - słowem podsumowanie tygodnia.

Z małym poślizgiem podsumowanie pierwszego tygodnia września J

Jestem zadowolona z tego jak mi upłynął ten tydzień, troszkę zaprawiałam surówek do słoików, tort zrobiłam (bez okazji), udało mi się przeczytać trzy części „Miłości i innych szaleństw” Agaty Przybyłek, w końcu przyozdobić notesik haftem dla koleżanki, hihi i poszaleć na Allegro.

Po pierwsze chwalę się swoim skromnym hafcikiem i ozdobionym nim notesem

 



Po drugie chwalę się zakupami (no dobra, częścią zakupów, która już doszła) książkowo-robótkowymi

 


Większość książeczek jest dla synka, ponieważ w tym roku nie wysłałam go do przedszkola, ale chętnie z nim się uczę i czytam nowe lektury.

 



Dla mnie dotarły dopiero 2 książki, ale dalsze w drodze. Hehe, poszalałam chociaż nie miałam tego w planach.



To tyle na dzisiaj, idę kończyć kolejny hafcik dla koleżanki, może tym razem notesik wyjdzie lepiej – za co proszę trzymajcie kciuki.

Ps. Nie wiem dlaczego Blogger uparcie wrzuca mi zdjęcia nie tak jak bym sobie tego życzyła...

wtorek, 1 września 2020

Czytelnicze podsumowanie sierpnia 2020r. - zabawa u Czarnej Damy

 Sierpień jak u wielu z Was był u mnie zabiegany, upały mnie męczyły okropnie i jeszcze na 3 dni musiałam zwolnić tempo z powodu kręgosłupa. Lektur w tym miesiącu było całkiem sporo i to udanych, a zasługa to chyba mojej koleżanki, która wysłała mi kilka książek do przeczytania.

W sierpniu szukaliśmy literek GPZ w czytanych książkach:


1. Anna Bikont, Joanna Szczęsna: "Pamiątkowe rupiecie"



G ---

P - Pamiątkowe

Z ---

 

2. Lynne Griffin: "Życie bez Lata"



G - Griffin

P ---

Z ---

 

3. Alan Bradley: "Przytulnym miejscem jest mogiła"



G ---

P - Przytulnym

Z ---

 

4. Jan Brzechwa: „Pchła Szachrajka”



G ---

P – Pchła

Z ---

 

5. Aleksandra Rybka: „Pokaż mi swoją bibliotekę”



G ---

P – Pokaż

Z - zwierzę

 

6. Guy Grieve: „Zew natury”



G – Guy, Grieve

P ---

Z - zima

 

7. Terry Gooley: „Przewodnik wędrowca”



G – Gooley

P – Przewodnik

Z ---

 

8. Weronika Gogola: „Po trochu”



G - Gogola

P – Po

Z - zwierzęta

 

9. Domenico Starnone: „Psikus”



G ---

P – Psikus

Z –

 

10. Jon Stroud: „Koty”



G ---

P ---

Z - zwierzęta

 

11. Gabriela Gargaś: „Magia grudniowej nocy”



G – Gabriela, Gargaś

P ---

Z ---

 

12. Marian Keyes: „Przerwa”



G ---

P – Przerwa

Z ---

 

13. Gabriela Zapolska: „Śmierć Felicjana Dulskiego”



G – Gabriela

P ---

Z ---

 

14. Hartmut Gagelmann: „Kaj znów się śmieje”



G – Gagelmann

P ---

Z – zabawki

 

15. Graham Greene: „Podróże z moją ciotką”



G – Graham, Greene

P – Podróże

Z ---

 

16. Beatrix Potter: „Powiastki Beatrix Potter”



G ---

P – Powiastki

Z – zające, zwierzęta

 

17. Beatrix Potter: „Pani Mrugalska”



G ---

P - Pani

Z - zwierzę

 

18. Beatrix Potter: „Pan Jeremiasz Rybak”

G---

P - Pan

Z ---

 

19. Beatrix Potter: „Pani Tycia Myszka”



G ----

P - Pani

Z - zwierzę

 

20. Katarzyna Gurnard: „Pani Henryka i morderstwo w pensjonacie”



G – Gurnard

P – Pani

Z - zeszyt

 

Jeżeli miałabym ocenić, które książki w tym miesiącu okazały się dla mnie najlepsze to: "Kaj znów się śmieje", "Pamiątkowe rupiecie" i "Przerwa". Jednak w tym miesiącu nie trafiłam na żadnego gniota i to jest powód do radości.

Spokojnej nocy i dobrego tygodnia!

poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Podsumowanie tygodnia: morskie rybki - zawieszka

Przyznaję, że na nudę nigdy nie narzekam. Zawsze coś się dzieje. Ten tydzień upłynął mi niesamowicie. Jeszcze pod koniec tamtego tygodnia wyjechałam z rodziną w sprawach zawodowych i rodzinnych. Wracaliśmy szybko, bo już we wtorek byliśmy w domu. Oczywiście na wyjeździe synuś był rozpieszczany przez ciocię, a ja z mężem mogłam skupić się na załatwianiu swoich spraw. Praktycznie wszystko udało mi się tam dopiąć, a nawet w ramach relaksu udało nam się pojechać do naszego ukochanego parku, gdzie kilka lat temu się zaręczyliśmy :) 

Nie wiem czy to przez sytuację epidemiologiczną, czy brak funduszy lub zbyt dużą ilość odwiedzających, ale park, który do tej pory był niesamowicie zadbany, teraz wyglądał niestety troszkę gorzej. Jednak i tak było tam cudownie, hehe, mimo chmary krwiożerczych komarów.

W tym tygodniu udało mi się w końcu dokończyć dla synka zawieszkę do pokoju. Z pojedynczych rybek, które szyłam na jego urodziny zrobiłam łańcuszek-zawieszkę/girlandę. Nie wiem jak to nazwać, ale synowi się podoba, to i ja jestem zadowolona.


Oczywiście na co dzień rybki nie wiszą na szafkach :)

Poza szyciem udało mi się sporo przeczytać:



 

I kończę czytać Keyes: "Przerwa" - nie byłam przekonana do tej książki, ale im dalej czytam, tym bardziej mi się podoba. Książka ma prawie 750 stron, jednak czyta się ją (prawie) jednym tchem :)

Pozdrawiam serdecznie i życzę każdemu wspaniałego tygodnia!

sobota, 15 sierpnia 2020

Podsumowanie tygodnia: kolekcja zakładek, wymianka i przeczytane lektury

 W tym tygodniu jeszcze bardziej odczułam skutki upału. Większość czasu spędziłam w domu bawiąc się z synkiem, grając w łowienie rybek, kolorowanki i przede wszystkim czytając. Czytałam niesamowicie dużo  i gdyby nie to, że jednak w domu też trzeba coś zrobić, to pewnie jeszcze więcej by tego było :)





Po raz pierwszy udało mi się wymienić książkami z inną blogowiczką, a wszystko dzięki pomysłowi Ani (wszystkie informacje w zakładce u mnie Książki do wymiany).

Poza książką przyszły jeszcze do mnie wspaniałe prezenty i jeszcze raz chcę tutaj podziękować Agacie, bo trafiła w mój gust :)

Jak widać na zdjęciu dostałam również zakładkę, która tym samym poszerzyła moją kolekcję :)

A teraz coś o mojej kolekcji, są w niej różne zakładki, wcale nie drogie (poza jedną), jednak dla mnie bardzo cenne, ponieważ każdą z nich dostałam w prezencie lub kupiłam z mężem na wyjazdach.


A ta jest najcenniejsza:


Zamiast jakiejś biżuterii czy innego prezentu, dostałam od męża zamawianą u jubilera zakładkę. Góra-kwiatek jest ze srebra. Jest cudowna i przypomina mi pewną zabawną sytuację z nią związaną, ale to długa historia :)

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego weekendu.