sobota, 28 lutego 2026

Nici, nitki i niteczki - luty. Kolejne zaległe lektury

Na zabawę na blogu https://www.jamiolowo.blog/2026/02/nici-nitki-i-niteczki-luty.html pracę zrobiłam wczoraj, ale nie jestem z niej zadowolona i myślałam, że jeszcze dzisiaj znajdę czas na zrobienie czegoś innego. 


Niestety nie zrobiłam, a chcę się wywiązać z zabawy, więc pokazuję co mi "wyszło". 

Ta różyczka leżała u mnie rozpoczęta chyba od 6-7 lat. Wyszyłam kiedyś listki i na tym zakończyłam haftowanie. Ostatnio postanowiłam, że chcę powyciągać kolejne ufoki z szafek i coś z nimi zrobić, więc padło na różyczkę, która jest czerwona i jest wiadomym znakiem miłości ;)  Karteczka jest prosta i można ją użyć przy różnych okazjach, więc poczeka na swojego adresata i na swój czas.



Chciałam w dniu urodzin swoich wypuścić posta, żeby podziękować Beatce jak zwykle za pamięć o mnie, ale nie zdążyłam, więc dzisiaj dziękuję i się chwalę!


Kolejna porcja przeczytanych książek i niestety jeszcze nie zbliżyliśmy się do lektur z dzisiaj :P

- Marianna Fijewska: Tajemnice pielęgniarek – momentami trudna lektura, ale dla tych którzy nie znają od środka pracy szpitali – godna polecenia

- Iwona Blecharczyk: Trucking girl – bardzo dobra biografia młodej Polki, jeżdżącej zawodowo tirami po całym świecie

- Joanna Brodzik: Umami: Opowieści… - historie rodzinne i przepisy aktorki Joanny Brodzik

- Daniel Pennac: Mała handlarka prozą – powieść nieszablonowa, jednak mnie nie porwała

- Bralczyk, Miodek…: Wszystko zależy od przyimka – ciekawa rozmowa, tematy fascynujące, chociaż nie da się tego czytać jednym tchem

- J. Kusz, W. Śnietka: Akademia bibuły

- T. Kokocińska: Benedyktyńskie smaki i smaczki – ech, spodziewałam się smaczków, a tu takie znane przepisy

- Tara Spencer: Insulinooporność – nie do końca wierzę temu wydawnictwu, że wszystko jest sprawdzone i naukowo podparte, ale na pewno lektura pozwoliła mi zmienić kilka nawyków żywieniowych

- Arkadiusz Szaraniec: Żubry lubią jeżyny

- E. K. Urlik: Wakacje i inne nieszczęścia

- Lily King: Kochankowie i pisarze – średnia

- Jan Tomkowski: Czarny elementarz – nie moje klimaty

- Jacek Bartosiak: Oczy szeroko otwarte – lektura otwierająca oczy

- Bill Bryson: Zaginiony kontynent – powtórka

- Weronika Młyńczyk: Z miłości do jedzenia

- Wojciech Brejnak: Dysleksja

- Tomasz Wolańczyk…: Nadpobudliwość…

- Celeste Barber: Challenge accepted! – komiczka, aktorka, instagramerka, osoba z ADD I chyba tylko ten wątek był dla mnie interesujący

2026

- Joanna Krzyżanek: Franek i zielony stworek

- Gabriela Gargaś: Podziękuję za święta – dobrze się bawiłam przy lekturze, ale… nie będę spoilerować

- Peyo: Gargamel i Smerfy – komiks i sentymentalny powrót do dzieciństwa

- Iris Apfel: Przypadkowa ikona – muszę przyznać, że pani miała fantazję w ubieraniu się i była kolorowym ptakiem. Jednak jej ilość garderoby mnie przytłoczyła

- Serhii Plokhy: Czarnobyl

- Henry Jacoby, William Irwin: Dr House i filozofia – wszyscy kłamią – nie tego spodziewałam się po tej lekturze. Dla mnie to był powrót trochę na pierwszy rok studiów na obowiązkową filozofię

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Życzę Wam wspaniałego marca!

środa, 11 lutego 2026

Małe Dekoracje 2026 - luty i zaległa praca styczniowa. Przeczytane książki

Dzień dobry :) Kocham zimę i zawsze czekam aż ona nastanie. Zima jest też moim czasem, gdy zazwyczaj mogłam więcej zrobić, odpocząć. W tym roku sporo się działo i dzieje, a ja staram się nadążyć :) Jednak  to zabawy blogowe motywują mnie i dają mi wytchnienie, aby poświęcić czas na swoje hobby.

Między innymi biorę udział w zabawie u Splocika: https://splocik2.blogspot.com/2026/02/male-dekoracje-2026-galeria-styczniowa.html



Moja praca za luty to jelonek, którego myślałam, że nie dokończę, bo ciągle coś się przydarzało, a to na szybko robiłam projekty prac na warsztaty, a to znowu złapałam rwę kulszową, ale udało się!

Tak powstawał:



A tu mi się trafił żywy jelonek za oknem w zeszłym tygodniu (tak, u nas śnieg nadal leży):
I zaległa praca za styczeń:
https://splocik2.blogspot.com/2026/01/mae-dekoracje-2025-podsumowanie-i-4.html

Wracamy do przeczytanych przeze mnie książek od sierpnia 2025 r.:

- Chris Higgins: Wiśniewscy mają talent – dziecięca, dla mnie średnia.

- E. Łapkiewicz-Przygodzka, M. Przygodzki: Farmaceuci – bardzo zachęcam do lektury, można dowiedzieć się kilka ciekawych rzeczy na temat naszego prawa do leczenia, wykupu lekarstw, czy konsultacji.

- Nina Lykke: Nie jesteśmy tu dla przyjemności – przyznam, że w ogóle już nie pamiętam lektury tej książki

- Hwang Sok-Yong: Księżniczka Bari – powieść fantastyczna

- Vaclav Smil: Liczby nie kłamią – nauka i rozsądek plus anegdotyczne opowieści

- Helen Rutter: Jak z…zostałem stand-uperem – powieść dla dzieci o dążeniu do spełniania marzeń, pokonywaniu trudności

- Krzysztof Tomasik: Poli Raksy twarz – dobra biografia

- Robert Waldinger, Marc Schulz: Dobre życie – badanie naukowe o szczęściu, o ludzkich relacjach – dla mnie ta książka okazała się trudna, a zarazem pamiątką, bo to była ostatnia pożyczona przeze mnie książka od mojej już nieżyjącej koleżanki

- M. Narel-Challot: Eldorado nad Biebrzą. T. 2

- M. Narel-Challot: Amerykański kapelusz. T. 1 – saga na faktach, życie emigrantów

- Katarzyna Obłąkowska- Muzea zamkowe i pałacowe w Polsce – sucha praca naukowa, skrótowa i fatalnie wydana

- Jacek Bartosiak: Najlepsze miejsce na świecie – trudna lektura, ale autor potrafi trudne tematy opisać w sposób łatwy i przyswajalny dla każdego

- A. Kozłowska: Ambulans jedzie na wieś – ciekawa książka, trochę reportaż, trochę biografia

- Joanna Tekieli: Magiczne chwile w Pensjonacie… - powieść

- Cezary Borowy: Przemytniczki złotych książki – reportaż, mocny,

- Krystyna Gucewicz: Wakacje gwiazd w PRL – ciekawe, chociaż nie jest napisane zbyt porywająco

- Kuchnia polska: Surówki i sałatki – to co kocham 😊

- Marta Dymek: Nowa Jadłonomia – lubię dania wegetariańskie, ale osobiście nie lubię bawić się w gotowanie bez tłuszczy, czy mleka

- Rodzinne gotowanie: Smacznie, zdrowo, szybko – dużo przepisów

- Angela Bajorek: Heretyk z familoka – Janosch z familoka, z Monachium i z Wysp Kanaryjskich

- Dorota Dziamska: Świat z koła i kwadratu – origami 😊

- Małgorzata Kalicińska: Co, Gocha? – zapiski na różne tematy

- Iwona Kienzler: PRL w kuchni – słabo wydana, ale ciekawa książka

Ciąg dalszy nastąpi.

Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam samych wspaniałości.

poniedziałek, 5 stycznia 2026

Nowa zabawa z Jamiołowo oraz prace z diamencików - 23.12.2025-05.01.2026

W tamtym roku nie bawiłam się w żadną całoroczną zabawę, brałam udział tylko w dwóch salach. W tym roku zmieniam to! Zapisałam się do zabawy "Nici, nitki i niteczki" i już dzisiaj chcę pokazać Wam bardzo proste "wieńce" zrobione na kółkach od zasłon oraz ze styropianu metodą makramy. Robi się je szybko i tak naprawdę wystarczy jakakolwiek grubsza nić, niekoniecznie specjalna do makramy, aby stworzyć w kilka minut takie maleństwo. Kolejna rzecz, która jest w nich równie ciekawa, że można je zrobić z dziećmi i osobami, które nie mają ręki do takich prac. 




A żeby post nie był za krótki to jeszcze pokażę nasze (moje i synka) prace z diamencikami i jak się niektóre prezentują na dużej tablicy w kuchni:






Chciałabym też jeszcze podziękować za kartki, które doszły przed Świętami, ale już po tym jak wrzuciłam posta:

od Ilonki
od Beatki oraz Stephanie.

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. 


poniedziałek, 22 grudnia 2025

Podsumowanie 27.11-22.12.2025 r. Kartki BN i bombki z diamencików

Ale niesamowicie szybko leci ten czas. W grudniu zrobiłam całkiem sporo prac i jestem z siebie zadowolona. Co prawda nie zdążyłam wrzucić ich na bloga jeszcze, ale po świętach też będzie na to czas.

Dzisiaj chciałam pokazać jak wykorzystałam moje różne hafty na kartki świąteczne:

 






Chciałam też podziękować za kartki, które już do mnie dotarły.


 

Dodatkowo zostawiam tutaj kolejne prace diamencikowe, wszystkie bombki są zrobione przez mojego synka, ja robiłam kształty 😊



I jeszcze moje zakupy i prezenty książkowe:



 Zakupy nieksiążkowe:


Ponieważ pewnie dopiero na koniec grudnia będę dodawać kolejny post, to tutaj zostawiam dla wszystkich życzenia błogosławieństwa Bożego, zdrowia oraz wspaniałych i spokojnych Świąt.

środa, 26 listopada 2025

Świąteczne haftowanie z KTM i Coricamo - postępy. Kolejne zakupy

Nie wiem jak Wy, ale ja zaczęłam najpierw długi weekend listopadowy z przytupem (10.11 w szpitalu), a następnie dwa tygodnie bujania się z zapaleniem ucha i zatok. Niesamowity ból i przez to niestety głównie odpoczywałam, bo nie mogłam schylać głowy...

Ale do rzeczy! Haftuję obecnie 3 różne wzory i jestem z tego powodu przeszczęśliwa. Cudownie i szybko wyszywa się wzór świątecznych zwierzątek z Coricamo. Gdyby nie powyższe powody, to pewnie już bym miała gotowego niedźwiadka. 

Zabawa i prace wszystkich uczestników można zobaczyć tutaj: https://klub-tworczych-mam.blogspot.com/2025/11/swiateczne-haftowanie-z-ktm-i-coricamo.html


Moje postępy - mam w końcu wszystkie muliny i kawałek wyhaftowanego niedźwiadka:

Po drugie, przyszły kolejne moje zamówienia:



Poza haftowaniem wkręciłam się z synem w diamond painting. Codziennie robimy razem jakieś drobne ozdóbki. Wygląda to ślicznie na tablicy korkowej. Poniżej wklejam trzy pierwsze moje prace, reszta w kolejnym poście :)



Widzę, że zdjęcia średnio wyszły, ale te maleństwa tak się błyszczą, że trudno je uchwycić.

Dziękuję, że zaglądacie do mnie i za komentarze. Spokojnego dnia.




sobota, 15 listopada 2025

Świąteczne haftowanie z Coricamo (przygotowania) + zakupy

Po raz kolejny w krótkim czasie zmieniłam plany rękodzielnicze - niestety nie zdążyłam wykonać dla koleżanki misia, którego wybrała na zakładkę i nie chcę obecnie tego wyszywać. Zastanawiałam się czy kończyć moje ufoki, czy zacząć coś nowego i z pomocą przyszło Coricami i KTM. Wzory zwierzątek są urocze, dlatego postanowiłam wyszyć wybrane. 

https://klub-tworczych-mam.blogspot.com/2025/11/swiateczne-haftowanie-z-coricamo.html


Wybrałam kanwę (ecru), wydrukowałam wzór, zamówiłam muliny i czekam na możliwość rozpoczęcia wyszywania.



Ostatnio, chyba w ramach poprawy nastroju, zakupiłam sporo rzeczy. Część jest jeszcze w drodze, ale mogę pokazać co już dotarło lub kupiłam stacjonarnie:




I mój najbardziej upragniony przedmiot :) Wiem, że jest prosta ta maszynka i nie jest super jakości, ale na moje potrzeby jest wystarczająca. Dzisiaj bawimy się z synem w wycinanie wykrojnikami różności, bo oczywiście od kilku lat kupowałam małe wykrojniki...

Dziękuję, że jesteście i za każde zostawione słowo. Spokojnego weekendu.