wtorek, 25 sierpnia 2026

Kartki świąteczne, czytelnictwo i nowe przydasie

Dzisiaj bez żadnych zabaw, po prostu post z kartkami bożonarodzeniowymi. Miałam ochotę zmienić trochę klimat prac i świetnie mi się to udało ;P




 
Pierwsza kartka (1 i 2 zdj.) jest stworzona głównie z papierów Lemon Craft i Mintay. Kilka dodatków z papierów z Actiona i maleńkie półperełki na choince obok domku. W środku kartki użyłam dodatkowo dwie maski i srebrny tusz. U mnie kartki jak zwykle są minimalistyczne, a jak mnie ostatnio oświecono to ta technika nazywa się clean&easy.
Dwie kartki zrobiłam metodą mozaiki diamentowej i tych kartek w najbliższym czasie powstanie dużo, bo mi się podobają, a jest przy nich niewiele pracy. 
 
Ostatnio zaniedbałam wpisy czytelnicze, a jednak co chwilę coś czytam, więc lista się wydłuża:

- Mariusz Szczygieł: Fakty muszą zatańczyć – reportaże. Całkiem dobrze się czytało.

- Fredrik Backman: Mężczyzna imieniem Ove – odkładałam wiele razy książkę na półkę, ale w końcu zaczęłam czytać. I przepadłam. Przemiana bohatera i to jak w każdym momencie można zmienić wszystko, łącznie ze swoim nastawieniem jest pięknie opisane, bez zbędnych słów. Sama esencja.

- Agnieszka Klessa-Shin: Polka w Korei – od wielu lat oglądam autorkę na jej kanale na YT i dzięki temu większość informacji była mi znana. Jednak i tak znalazłam kilka informacji, które były dla mnie nowością lub umknęły mi z biegiem lat. Ciekawa lektura dla chcących poznać Kraj Spokojnego Poranka.

- Ginger Jones: Miłość ma smak halloumi – nie stałam się fanką ani głównej bohaterki, ani książki. Trochę za bardzo mi się dłużyła.

- Keigo Higashino: Cuda za rogiem – magiczna książka o chłopakach, którzy po rabunkach ukrywają się w starym sklepie, w którym jak się okazuje, czas płynie inaczej i pojawiają się listy od nieznanych osób z pytaniami o rady.

- Jiyoung Kang: Mordercza pani Shim (NZ)

- Magdalena Majcher: Doktórka od familoków – ciężka, ale dobra lektura. Przerażające fakty, ale napisane lekko, bez zadęcia.

- Marta Obuch: Dama ciężkich obyczajów – nadal autorkę lubię, ale ta książka była tylko dobra.

- Iza Skabek, Dorota Prończuk: Olo archeolog

- Iza Skabek, Dorota Prończuk: Olo kynolog

- Danuta Noszczyńska: Wszystkiemu winni są faceci – miłe czytadełko

- Justyna Grosicka: Plac Literacki 7 – obyczajówka, dobra. Kolejna książka o zmianie życia, tym razem po stracie bliskiej osoby. O odnalezieniu siebie na nowo, kolejnych celi i wyzwań.

- Tina Valles: Pamięć drzewa – wspaniała książka o relacjach rodzinnych, o pamięci, o zwracaniu uwagi na szczegóły, o życiu tu i teraz, o drobnych rzeczach, które cieszą.

- Nina Lykke: Gdzie są dorośli? – jak trudna potrafi być relacja w bliską osobą? Jak bardzo możemy czegoś pragnąć, a nie potrafimy tego osiągnąć. Jak można wybaczyć czyjeś decyzje i czy należy cały czas próbować, czy jednak czasem należy odpuścić?

- Tove Jansson: Księga lata – nie wiem dlaczego, ale nie porwała mnie ta książka. Chociaż w ostatnim czasie trochę czytałam podobnych książek, to jednak ta wydawała mi się inaczej napisana i nie trafiła do mnie.

- Mamen Sanchez: Zupełnie niespodziewane zniknięcie Atticusa Craftsmana – nie mój klimat. Miał być kryminał, wyszedł romans.

- Rebecca Yarros: Wariacja – kompletnie nie moja bajka. Bibliotekarka mi wcisnęła, mówiąc, że wszyscy są zachwyceni lekturą. Ja nie.

- Barbara Kosmowska: Samotni.pl – chyba wyrosłam z młodzieżówek ale będę pewnie jeszcze próbować z innymi tytułami.

- Jessica George: Maame (NZ)

- Richard Platt: Wraki – starsza książka, ale całkiem sporo ciekawostek, zdjęcia wraków, urządzeń nawigacyjnych itp.

- Agata Giełczyńska-Jonik: Magiczne piórko.

- Magda Malicka: Lotek i inne opowiadania.

Chciałam też podziękować Bożenie za zorganizowanie i przesłanie wygranej w jej candy:
Na zdjęciu ucięło tekturkę i zmediowane serce-zawieszkę. 

A teraz moje zakupy. Ostatnio zepsułam swoją gilotynę, więc od tego zaczęłam zakupy. Później okazało się, że muszę dokupić synowi do szkolnego zeszytu lektur naklejki i nowe teczki, więc przy okazji wpadło kilka innych drobiazgów:




I to tyle tym razem. Mam nadzieję, że ktoś dotrwał do końca wpisu :)

Miłego dnia.