czwartek, 31 marca 2022

Kartki wielkanocne

 U mnie jak zwykle zwyciężyła prostota w wykonaniu kartek. Projekty bardziej ambitne wychodzą mi krzywo, jakoś dziwacznie, więc wolę robić użytkowe proste karteczki, które przynajmniej są estetycznie w miarę wykonane. 

Na zabawę u Primitive Moon powstały dwie kartki:





Zdjęcia troszkę przyciemnione, bo wybrałam papier nabłyszczany i niestety jak próbowałam zrobić jaśniejsze zdjęcie to wszystko mi się rozmazywało :(

W sumie powstała jeszcze trzecia. Po raz pierwszy chciałam wykonać kartkę tuszami, jednak na sam koniec dodałam pieczątki z złotymi pisankami i niestety odbiły się rogi pieczątki, co mnie na tyle zirytowało, że kartkę potargałam ze złości. No cóż spróbuję za jakiś czas znowu, tym razem mądrzejsza o wiedzę, że brzegi pieczątki należy przetrzeć zanim się jej użyje.

wtorek, 22 marca 2022

Wyjaśnienie pełnej chaty :)

W poprzednim poście napisałam, że w naszym domu jest więcej ludzi - tak, przyjęliśmy uchodźców i jesteśmy zadowoleni z tego faktu. Wieczorami jest u nas głośno, nasz syn ma teraz kolegę tylko 2 lata starszego, więc dobrze się dogadują. 

Jednak to było możliwe dzięki moim przyjaciołom i znajomym, bo pomogli nam kupić kilka kompletów pościeli, koce, skarpety, kremy, pasty do zębów, poduszki i kapcie. Mało tego, poznaliśmy wspaniałego człowieka, który przywiózł mi zamówione biurko i gdy usłyszał, że mamy gości, to pomógł nam też w przywozie kupionego łóżka i dał pieniądze mamie od chłopca z Ukrainy, żeby miał na słodycze. Czy to nie jest urocze i cudowne?

Jestem zachwycona gościnnością i pomocą naszych rodaków. Kilku naszych znajomych również przyjęło pod swój dach uchodźców i muszę przyznać, że robią wspaniałą robotę.

Nikt z nas nie robi nic ponad swoje siły, wszyscy robią to co mogą, mają możliwości ekonomiczne czy emocjonalne (bo to nie tylko chodzi o doraźną pomoc rzeczową, mieszkaniową itp., ale też o to czy my sami udźwigniemy pomoc innym). Każdy powinien patrzeć na siebie i w żadnym wypadku nie oceniać innych. Nie podoba mi się na internecie to, że niektórzy piszą: a ten celebryta mógłby dać kasę, przyjąć ludzi do swojego domu itp. - może i mógłby, może to zrobił bez rozgłosu, a może pomaga komuś innemu. Nie oceniajmy i cieszmy się z wszystkiego co mamy. 

Tyle informacji i pouczeń z mojej strony :) Trzymajcie się ciepło i zdrowo.

niedziela, 20 marca 2022

Podsumowanie 01.03-20.03.2022 - postępy Sal Coricamo

Te trzy tygodnie wprowadziły w życie naszej rodziny dużo zmian. Nie ukrywam, że panuje teraz w domu większy chaos, mam mniej czasu na swoje przyjemności, więcej muszę planować, w tym posiłki bardziej racjonalnie i o stałych godzinach dla większej ilości osób, jednak czuję się szczęśliwa. I zdaję sobie sprawę jak kuriozalnie to brzmi w obecnych czasach, ale cieszę się, że coś komuś mogę pomóc. 

A teraz krótka lista książek przeczytanych w tym czasie:

- Muminki: Tom 3 (Jansson Lars) - kolejny komiks o Muminkach, żółte strony męczyły mi wzrok przy czytaniu.

- Tej nocy Miś chce być duży (Stark Ulf, Ramel Charlotte) - synek okazał się już za duży na ten tytuł, za mało tekstu, zbyt skrótowa i okropnie granatowe strony, gdzie druk zbyt słabo się odznaczał przy czytaniu

- Dydko i książka (Stanecka Zofia) - bardzo fajna propozycja dla dzieci o powstawaniu książek, spotkaniu autorskim, antykwariacie.

- Rzekomo fajna rzecz, której nigdy więcej nie zrobię (Wallace David Foster) - rzekomo fajne, ale nie dla mnie te "felietony"

- Opóźnienie może ulec zmianie: Fascynujący świat pociągów oczami maszynisty (Antosz Marcin) - sporo ciekawych informacji, ale... ale w połowie już zaczęłam się nudzić

- Złapcie mi gerezę (Durrell Gerald) - uwielbiam książki Durrella, a ta chyba plasuje się w pierwszej trójce.

Wygrałam u Magdy nie jedną, a cały zestaw książek, które w najbliższym czasie zamierzam przeczytać, bo uczta szykuje się wspaniała:

W marcu nic nie kupiłam ani z książek, ani z rzeczy do rękodzieła. Wykorzystuję do haftowania zakładek kanwy, które kupiłam chyba rok temu i nici, które posiadam w swoich zasobach, jak nie mam jakiegoś koloru, po prostu zastępuję go innym. Moje niewielkie postępy w salu z Coricamo z trzecią zakładką:





poniedziałek, 28 lutego 2022

Podsumowanie 23.02-28.02.2022 - pierwsze postępy

Aż mi wstyd dzisiaj pisać i pokazywać pierwsze "postępy" w haftowaniu zakładek. Jednak w tamtym tygodniu było mi ciężko znaleźć na cokolwiek czas. 

W nocy w środę musiałam pojechać z synkiem do szpitala. Nie ukrywam, że byłam przerażona. Na szczęście lekarz trafił się wspaniały i niesamowicie miły. Dostaliśmy inny antybiotyk i ten w końcu poskutkował. 

W czwartek wiadomo co się stało u naszych sąsiadów Ukraińców - co też wybiło mnie po raz kolejny z rytmu. Cały weekend spędziłam z synkiem i mężem, który w końcu wrócił po kilku dniach nieobecności, na bawieniu się z dzieckiem i wertowaniu wiadomości. Mąż w tym czasie dzwonił do naszych znajomych czy są bezpieczni - na szczęście są zdrowi, chcą przyjechać do Polski, jednak obecnie nie mogą się ruszać z domu.

Moje postępy:



Moje przeczytane książki:

- Napisane niedawno (Wyka Marta) - felietony, dla mnie szkoda czasu. Nie porwały mnie.

Zakupy i pożyczanki, które przyszły akurat w tym trudnym czasie:



Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za komentarze. 

środa, 23 lutego 2022

Podsumowanie 14.02-22.02.2022 r.

Muszę przyznać, że ostatnie dni były dla mnie troszkę ciężkie. Nie spałam zbyt dobrze, ani zbyt długo. A jeszcze synek mi teraz zachorował i całe dni i noce byłam na nogach, bo potrafił nawet co 10 minut płakać. Przez brak snu był zmęczony i rozdrażniony, co jeszcze bardziej potęgowało jego złe samopoczucie. Obecnie bierze antybiotyk, troszkę więcej śpi i już nie jest płaczliwy, więc idzie ku dobremu. 

A ja za ten czas (gdy jeszcze synek nie chorował) przeczytałam:

- Pokój służącej (Mitchell Fiona [dziennikarka]) - zachęcam do lektury

- Robert Moses: Ukryty władca Nowego Jorku (Christin Pierre, Balez Olivier) - dopiero nabieram nawyków czytania komiksów, ale ten spodobał mi się ze względu na to, że to krótka biografia architekta Nowego Jorku

- Antek i stara jabłonka (Zarębska Edyta) - czytane z synkiem po raz pierwszy. O ratowaniu ukochanej jabłonki przed ścięciem.

- Sławne koty i ich ludzie (Reinecke Heike, Schlieper Andreas) - liczyłam na ciekawe anegdoty, a to tak po prawdzie krótkie biogramy kota i sławnego człowieka

- To pestka!: Czyli ogrodnictwo dla dzieci (Bradley Kirsten) - bardzo fajna książka dla dzieci. Nie tylko wiedza jest podana w krótkich notkach i obrazkach, ale są też zadania 

- Letni koncert (Grabarczyk Karolina) - czytane z synkiem po raz pierwszy, o koncercie owadów na łące i ich przygotowaniach

- Michalina Wisłocka: Sztuka kochania gorszycielki (Ozminkowski Violetta) - ciekawa biografia lekarki, silnej kobiety (chociaż przez wiele lat poddańczo uzależniona od męża). 

Zdążyłam też wykonać dwie kartki na zabawę The Primitive Moon:







wtorek, 15 lutego 2022

Podsumowanie 31.01.-13.02.2022: Sal z Coricamo

 


Przygotowania do salu z Coricamo:



Zgłosiłam chęć wyszycia trzech zakładek - praca rozpoczęta!

Przeczytane:

- Lata chude, lata tłuste: Moja autobiografia (Wan Gok) - taka sobie autobiografia. W niektórych momentach zwyczajnie nudna.

- Miła robótka: Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity (Stusińska Ewa) - całkiem ciekawy reportaż. Chciałabym więcej rozdziałów na temat literatury romansowej.

- Respect: Życie Arethy Franklin (Ritz David) - rewelacyjna biografia.

- Literacki melanż z Pragi (antologia) - nierówna antologia.

- Nowy Jork zbuntowany: Miasto w czasach prohibicji, jazzu i gangsterów (Winnicka Ewa) - minimalnie jestem zawiedziona, że nie jest temat prohibicji bardziej pogłębiony.

I to tyle jeżeli chodzi o pierwszą połowę lutego. Nie ukrywam, że troszkę przełamałam schemat i w końcu coś się u mnie robótkowo dzieje - 7 zakładek haftuję i szyję kolejne króliczki :)

Pięknego dnia!

poniedziałek, 31 stycznia 2022

Podsumowanie 24.01-30.01.2022

Ponieważ podmieniam post dość późno, bo miałam bardzo męczące 3 dni, to tym razem będzie w telegraficznym skrócie:

Moje zajączki do zabawy u The Primitive Moon - Pascha 2021-2022


Po drugie wykonałam sobie taki przybornik. Miał być na drzwi łazienki, ale wylądował na bocznej ścianie szafy w sypialni. Docelowo jeszcze będą przyszyte koraliki, które będą rozdzielać kieszenie przybornika i trzymać lepiej materiał, gdy przybornik jest obciążony.

Udało mi się przez tydzień przeczytać trzy książki. Dobra, dwie i coś, bo Wykończ tę książkę trudno nazwać lekturą:

Gareth Jones: Człowiek, który wiedział za dużo (Wlekły Mirosław) - bardzo dobra biografia

Lekarstwo dla duszy (Kopińska Justyna) - luźne eseje, felietony. 

Wykończ tę książkę: Jak zakumplować się z książką z obrazkami (Smith Keri) - nie dla mnie książka.

Moje zakupy:


I to tyle dzisiaj. Trzymajcie się ciepło i zdrowo.