sobota, 31 lipca 2021

Zabawa u Iwanny i The Primitive Moon - lipiec 2021r.

Wiedziałam, że lipiec będzie pracowity i że nie będę miała na wszystko tyle czasu, ile bym chciała, ale nie sądziłam, że aż. Dlatego dzisiaj na dwie zabawy jedna prosta karteczka. 




Moja karteczka wielkanocna:


i w innym ujęciu:


Przepraszam organizatorki zabaw, że na ostatnią chwilę dodaję pracę, ale za to na sierpień już kończę przygotowania :)

Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję za każdy komentarz.

poniedziałek, 19 lipca 2021

Podsumowanie 28.06.2021- 18.07.2021

Jak zwykle w sezonie letnim wydaje mi się, że odpocznę i zrelaksuję się, a jednak co chwilę jest coś do zrobienia. Nie narzekam, bo lubię to i daje mi pewną satysfakcję tyle zajęć.

Po pierwsze zaczął się sezon zaprawiania weków i robię to z dużą przyjemnością. Troszkę też mrożę, ale nie w ilościach hurtowych jak w zeszłym roku.

Po drugie wyszywam zakładki na licytacje i stąd powtarzalność wzorów, które Wam pokazuję. Przyznaję, że piórek mam już dość! Za każdym razem chociaż minimalną zmianę w nich wprowadzam, żeby nie było schematycznie. Jak tylko skończę rozpoczęte kolejne piórko, to przerzucam się na inną tematykę J


 

Po trzecie moje przeczytane w tym czasie książki:

- „Dywan z wkładką” (Kisiel Marta)

- „Dotknij, poczuj, zobacz: Fenomen relacji człowieka z naturą” (Wohlleben Peter)

- „Kto tam zerka na Kacperka?” (Bończa-Stuhr Marianna, Stuhr Jerzy)

- „Jak zostać królem” (Conradi Peter, Logue Mark)

- „Historia wnętrz: Dom od roku 1700” (Parissien Steven)

- „Nie oświadczam się” (Łuka Wiesław)

- „Piaskowy Wilk” (Lind Åsa)

- „Hotel złamanych serc” (Moggach Deborah)

- „Czystość i brud: Higiena ciała od średniowiecza do XX wieku” (Vigarello Georges)

- „Jak jeden malarz chciał namalować szczęśliwego motyla” (Jurgielewiczowa Irena)

- „Orwell” (Christin Pierre, Verdier Sebastien)

- „Na marne” (Sapała Marta).

Po czwarte zakupy i pożyczanki (nie wliczam w to bazarku u Czarnej Damy) oraz wygrana u Bożenki:







Poza tym w tamtym tygodniu było inaczej niż zwykle, bo na całą dobę wyłączono nam prąd z powodu awarii w trakcie okropnej burzy. Na mojej działce 4 dorodne drzewa niestety wywróciło. Na szczęście na tyle daleko od domu, że szkód nie odnotowaliśmy. To były piękne i zdrowe sosny, więc mi szkoda ogromnie, ale po prostu nasadzę nowe i będę cieszyć się ze wzrostu młodych drzew.

Cieszę się, że dwa lata temu kupiliśmy agregat i dzięki temu ze spokojem czekaliśmy na naprawę awarii prądu. Dziękuję Bogu, że tylko tak to się skończyło.

Na dzisiaj to tyle, bo wciągnęłam się w powieść i chcę do niej szybko powrócić. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze.

środa, 30 czerwca 2021

Zabawa u The Primitive Moon

 Dzisiaj szybko i na temat :)


W tym miesiącu zgłaszam do zabawy dwie zawieszki:





Na pewno powstanie więcej króliczków-zawieszek, bo fajnie się je szyję i podobają mi się jako ozdoba na gałązkach.

wtorek, 29 czerwca 2021

Podsumowanie 21.06.2021-28.06.2021

Tym razem dzięki zabawom udało mi się zebrać szybciej do wpisu na blogu.

U Iwanny trwa zabawa Kartki wg mapki.


W tym miesiącu obowiązują takie wytyczne:


Kartka powstała na urodziny pewnej 7-latki. Mam nadzieję, że przypadnie jej do gustu – mimo mojej nieporadności i prostoty w wykonaniu.

Motyw deski jest, brązowe są deski czego może nie widać przez moją nieudolność fotograficzną. Ramki są, napis jest. Mam nadzieję, że prawidłowo zinterpretowałam mapkę.


W tym tygodniu udało mi się niewiele kupić J Do domu trafiła tylko jedna książka i to kupiona na licytacji na FB.


Przeczytałam:

- „Poezje” (Millay Edna St. Vincent) – Poezja smutna, ale piękna. Sama nie wiem czy to zasługa autorki czy tłumaczki. W każdym razie Dorota sprawiła, że z chęcią sięgałam po te wiersze. I jak w poprzednich tomikach, które tłumaczyła czuć atmosferę wierszy, nastroje autora.

- „W tańcu” (Harris Joanne) – krótkie opowiadania. Kilka udanych, kilka nudnych, jedno nie wnoszące nic do zbioru.

- „Maryla z Zielonego Wzgórza” (McCoy Sarah) – odkładałam książkę, bałam się z nią skonfrontować i wrócić na Zielone Wzgórze z inną autorką niż Lucy Maud Montgomery. Na szczęście moje obawy były nieuzasadnione. Ciekawe dopowiedzenie historii Maryli, Mateusza i Avonlea.

- „Kebabistan: Rzecz o polskim daniu narodowym” (Nowak Krystian) – reportaż o kebabie, ale przede wszystkim o ludziach, którzy tworzą miejsca z tym słynnym fast foodem. Wciągająca historia emigrantów i ich losów w naszym kraju. Warto przeczytać.

sobota, 26 czerwca 2021

Podsumowanie 14.06.2021-20.06.2021

Szybko upłynął zeszły tydzień. Nadal nic innego nie robię poza haftowaniem kolejnych zakładek piórek. Pokazuję tym razem jeszcze nie wykończone, bo zapomniałam później zrobić zdjęcia. Jak widać tym razem zaszalałam i w ogóle nie trzymałam się kolorystyki wskazanej we wzorze J Trochę mi to piórko przypomina kolory domów Hogwartu z HP.

 


Ze względu na upały i moją alergię większość czasu spędzałam w domu, zaczynam pomału przygotowywać się na robienie zapraw do słoików. Jednak najwięcej czasu poświęciłam czytaniu:

- Wisława Szymborska: „Wszystkie lektury nadobowiązkowe” – czytałam powoli od dłuższego czasu. Lekkie, ciekawe, krótkie felietony nt. czytelnictwa i lektur.

- Bottier Isabelle, Callixte, Christie Agatha: „Śmierć na Nilu” [komiks] – bardzo dobra kreska.

- Stark Ulf, Holmqvist Sophie: „Niezwykła podróż Pandy” – moje dziecko jest zachwycone ilustracjami zwierzątek w książce, sama historia również bardzo go wciągnęła. Przy okazji porozmawialiśmy o słuchaniu rodziców.

- Królak Agata: „Różnimisie” – książka dla maluszków, jednak dobrze było sobie z synkiem przypomnieć słowa przeciwstawne.

- Andreae Giles, Parker-Rees Guy: „Żyrafy nie umieją tańczyć” – kolejna ciekawa propozycja dla dzieci. Równie pięknie wydana.

- Mańczyk Agata: „Duża kieszeń na kłopoty” – powieść dla młodzieży. Chyba jestem za stara, bo zmierziła mnie i przywołała na myśl ciekawe przygody Trzech Detektywów. Porównanie wyszło na niekorzyść „Dużej kieszeni”.

Przybyły do mnie również w tym tygodniu zakupy i pożyczanki:

 




Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanych i bezpiecznych wakacji!

wtorek, 15 czerwca 2021

Podsumowanie 10.05.2021-13.06.2021

Cóż to był za miesiąc! Pełen wrażeń, kolejnych nowych obowiązków, krótkich wyjazdów i spotkań ze znajomymi.

Po pierwsze do naszej rodziny dołączył nowy członek – suczka Mimi. Hihi, jest tak samo łobuzerska jak nasz syn i świetnie się na szczęście dogadują. Co prawda nasze kotki nie zapałały miłością do Mimi, ale też jakoś szczególnie nie protestują – byle żeby nie zbliżała się do łóżka, w którym się wylegują J Wtedy koteczki syczą ze złością.

 





Po drugie w końcu dokończyłam dwie takie same zakładki z piórkami i już doszły do nowych właścicieli, więc mogę je pokazać:




Po trzecie niewiele czytałam, ale coś tam się uzbierało:

- Evžen Boček: „Arystokratka na królewskim dworze” – czytam nadal cykl, pewne dowcipy już są według mnie zgrane, ale nadal ciekawi mnie co się dzieje w Kostce

- Sam Kean: „Ostatni oddech Cezara: Zrozum powietrze, którym oddychasz” – bardzo dobra pozycja popularnonaukowa o powietrzu, historii, związkach chemicznych, procesach – wszystko podane lekko i świetnie wyjaśnione

- Kazimierz Nóżka, Marcin Scelina, Maciej Kozłowski:  „Zanim wyjedziesz w Bieszczady: Przystanek jezioro” – uwielbiam panów leśników Nóżkę i Scelinę. Co prawda w tej książce jest ich niewiele, mało tego, nie lubią wody, więc rozdziały z nimi są na różne tematy, ale i tak jestem zachwycona!

- Yōko Ogawa: „Ukochane równanie profesora” – powieść zaczyna się dość powoli, ale jest to piękna proza, bez fajerwerków, bez akcji która gna jak oszalała, bez zadziwiających punktów kulminacyjnych, a jednak jest niezwykła. O przyjaźni, bliskości, relacjach międzyludzkich i co może nas połączyć na całe życie.

- Piotr Łopuszański: „PRL w stylu pop” – taka gruba kniga, a czuję niedosyt, a nawet jestem zawiedziona. Mnóstwo powtórzeń, jakiś prywatnych wtrąceń, temat nie jest wyczerpany, tylko lekko naruszony.

- Maria Rodziewiczówna: „Klejnot” – ech, jakoś nie moja bajka. Dłużyło mi się czytanie tej powieści.

- Pan Buk, Pani Bukowa: „Wielki ogarniacz kuchni” – tutaj przynajmniej pośmiałam się przy czytaniu. Miła odskocznia od codzienności. Hihi, chociaż nie wyobrażam sobie ani takiego zakładu ze znajomym, ani tego żeby tak długo jeść same kanapki.

- Piotr Nesterowicz: „Każdy został człowiekiem” – zbiór reportaży, polecam.

- Ewa Zgrabczyńska: „Tygrysie serce: Moje życie ze zwierzętami” – bardzo lubię takie książki, to trochę taka biografia z anegdotami o życiu ze zwierzętami. Ani chwili się nie nudziłam, ani chwili nie czułam znużenia lekturą. Niesamowita rodzina pani Zgrabczyńskiej i niesamowite egzemplarze zwierząt w ich życiu.

 

Po czwarte staram się zmienić mój tryb życia i jest mi ciężko, dlatego bardzo Was przepraszam, że z takim opóźnieniem odpowiadam na komentarze i odzywam się u Was, mimo, że na bieżąco czytam Wasze blogi, ale nie zawsze mam od razu siłę na zostawienie śladu moich odwiedzin.


Po piąte zakupy były bardzo udane i pożyczanki:










Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wspaniałej pogody i zdrowia. Do usłyszenia niebawem.

poniedziałek, 31 maja 2021

Zabawy u Iwanny i The Primitive Moon

 Ten post będzie szybki i krótki. Przygotowałam dwie mini prace do zabaw, w których biorę udział.

Zabawa u Iwanny:

 


 


 

Zabawa u The Primitive Moon


Praca za kwiecień:


i praca za maj:


Mam nadzieję, że wywiązałam się z zabaw i zostaną mi zaliczone, mimo, że na ostatni moment przygotowane.
Pozdrawiam serdecznie!