Październik u nas w chwili obecnej kręci się wokół przeziębień i raczej nie liczę, że w każdy weekend poszwendamy się po Polsce, więc postanowiłam przyłączyć się do zabawy KTM i Coricamo. Moje przygotowania są skromne, bo czekam na zamówione muliny, ale już dzisiaj chcę Wam pokazać co wynalazłam u mnie w pudełku i jaką zakładkę od jutra będę wyszywać.
U mnie powstanie zakładka z kotkiem, bo wg mnie jest urocza :)
Nie wiem jak Wy, ale katar u siebie leczę prażoną solą przyłożoną w woreczku bawełnianym do czoła (na 15 minut). W związku z tym powstał u mnie bardzo potrzebny, ale słodki woreczek na sól. Ostatni woreczek wytrzymał 12 lat :D
Woreczek zgłaszam do zabawy Nici, nitki i niteczki - październik
Ostatnio czerpię jeszcze większą przyjemność z prowadzenia różnych zeszytów, dlatego poza zeszytem czytelniczym i dziennikiem podróży powstał dziennik aktywności. Tutaj praktycznie wszystko mam gotowe i codziennie tylko koloruję odpowiednią kratkę/i. To pozwala też mi ocenić jaką aktywność wybieram na co dzień, zmotywować do np. ćwiczeń.
Zeszyt jest prosty i bez fajerwerków, ale jakby ktoś był ciekawy to pokazuję:
Zagięcie na stronie z tabelką zafundowała mi drukarka, ale nie przeszkadza mi to w niczym :)
Życzę miłego dnia i dziękuję za odwiedziny i komentarze.







Witam w klubie chorych i pociągających. O prażonej soli nie słyszałam,a cieknie mi z nosa okrutnie. Piękny woreczek powstał. Ja zrobiłam swoje bujo, choć jeszcze sporo przede mną do uzupełnienia, ale w końcu ruszyłam. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZakładka z kotkiem jest przeurocza, więc wcale się nie dziwię, że właśnie na nią padł wybór. 🐱 Trzymam kciuki, żeby muliny szybko dotarły i żeby wyszywanie było miłym przerywnikiem od jesiennych przeziębień.
OdpowiedzUsuńWoreczek na sól to świetny pomysł – a skoro poprzedni wytrzymał aż 12 lat, to zdecydowanie świadczy o jego praktyczności! 😄 No i bardzo podoba mi się pomysł z dziennikiem aktywności. Taka prosta tabelka faktycznie może fajnie pokazać, na co przeznaczamy czas i dodatkowo zmotywować do ruchu.
Życzę dużo zdrowia i przyjemnego wyszywania!
Bądzie śliczna zakładka. Woreczek na sól na walkę z katarem sam muszę wypróbować. Dziennik aktywności -pomysłowy. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPrzede wszystkim zdrowia. O przykładaniu woreczka z solą przyznaję się słyszę po raz pierwszy (człowiek całe życie się uczy). A co do zeszytu, to ja też uwielbiam takie rożne zapiski. O takim z aktywnością nie pomyślałam, a może warto? :)
OdpowiedzUsuńWoreczek słodki choć na sól :) - życzę zdrowia.
OdpowiedzUsuńDziennik aktywności ciekawy, ja prowadzę hafciarski zeszyt, w którym zapisuję sobie wszystkie hafty nad którymi pracuję (taki rodzaj robótkowego pamiętnika). Pozdrawiam serdecznie :)
U nas też zawsze początek jesieni wiąże się z przeziębieniami... Właśnie dlatego nie lubię tej pory roku. Dużo zdrówka dla Was :)
OdpowiedzUsuńJeśli taka tabelka ma bardziej zmobilizować do pewnych działań, to czemu nie :) I zdrówka dla Ciebie :) Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńŚliczny woreczek, choć o metodzie leczenia prażoną solą nie wiedziałam... Dziękuję za udział w niteczkowej zabawie. Woreczek trafi do październikowego podsumowania. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz słyszę o takiej metodzie leczenia ,ważne żeby pomogło :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę dużo zdrowia.
Ta zakładka z kotem już mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńLubię poznawać inne zainteresowania hmmm zeszyty które po czasie ukazują co kiedy - ciekawe pomysły 😀 fajny woreczek o takiej metodzie na katar nie słyszałam. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńLeczenie kataru z solą, ciekawe ale ważne że skutecznie ,woreczek cudowny .Mi zeszyt do ćwiczeń nie pomoże, jakąś leniwa jestem, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie wiedziałam o wyzwaniu wcześniej, bo bardzo podoba mi się wzór z lisem ;)
OdpowiedzUsuńSkoro lubisz takie zeszyty to polecam zainteresować się bullet journalem ;) Myślę, że ci się spodoba. Miłego tygodnia!
OdpowiedzUsuńAngelika
Kotek na zakładkę uroczy, choć chyba najmniej jesienny:) Świetny woreczek na sól, nie słyszałam o takim sposobie "leczenia" kataru, ja zakrapiam sobie chusteczkę olejkiem sosnowym lub eukaliptusowym, wdycham opary i to mi przynosi ulgę... Ściskam i zdrowia życzę:)
OdpowiedzUsuńZakładka z kotkiem zapowiada się uroczo! 😻 A woreczek na sól jest nie tylko słodki, ale i bardzo praktyczny – niech służy kolejne 12 lat! 😊 Bardzo podoba mi się też pomysł z dziennikiem aktywności. Taki zeszyt może naprawdę motywować do działania i pomagać w wypracowaniu dobrych nawyków. Życzę dużo zdrowia, szybkiego powrotu do formy i wielu miłych chwil z igłą i nitką! 🧵🍂❤️
OdpowiedzUsuńTo ja czekam na tę zakładkę z kotkiem bo też szalenie mi się podoba.
OdpowiedzUsuńJak wiele innych komentujących, nie słyszałam dotąd o takim sposobie na katar ale z pewnością wypróbuję kiedy katar się przypląta. Choć nie mam takiego ładnego woreczka...
Ciekawe takie zeszyty/dzienniczki. Niebanalna pamiątka z danego roku. Woreczek na sól bardzo gustowny. Zresztą myślę, że też na inne rzeczy. A zakładka z kotem... Cóż, jako typowa kociara pewnie będę nieobiektywna, ale bardzo, ale to bardzo mi się podoba. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń