Co prawda godzina późna, ale jeszcze zdążyłam przed upływem terminu, uszyć filcowego motylka. Jedną z pierwszych prac na tym blogu był właśnie taki motyl. Dzisiaj co prawda jakoś je ozdabiam, ale nadal są w stylu minimalistycznym i to się nie zmieni.
Motyl jest prosty, dwuwarstwowy, z przeszyciami i kryształkami. Aby można było go zawiesić w dowolnym miejscu, dodałam czarną wstążeczkę, której nie związałam u góry.Moją pracę zgłaszam do Wyzwanie cykliczne - czerwiec -MOTYLE



I taki mi się podoba, piękna ,delikatna ozdoba, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńŚliczny motylek, nic więcej mu nie trzeba 🙂 Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPIękny motyl! Podoba mi się pomarańczowy kolor :)
OdpowiedzUsuńUroczy, z ślicznym pomarańczowym kolorem.
OdpowiedzUsuńPowodzenia w zabawie. Podziwiam wszystkich którzy szyją z filcu. Fajnego motyla uszyłaś.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dofrunął na czas ;) Dziękujemy za udział w wyzwaniu cyklicznym KTM
OdpowiedzUsuńUrocze motylek. Dziękuję za udział w wyzwaniu KTM i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPiekny motylek, uroczy w swojej prostocie.
OdpowiedzUsuńŚliczny, ozdobny motylek i pewnie nie zastanie na długo samotny :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Ale śliczny motylek! Czuje się lato :)
OdpowiedzUsuńFajny motyl ,prosta forma a cieszy oko 😘
OdpowiedzUsuńPodoba mi się :) Fajnie, że nie przesadziłaś z koralikami. Miłego dnia!
OdpowiedzUsuńAngelika
Wygląda jak rusałka na moich astrach belgijskich.
OdpowiedzUsuńUroczy :)
OdpowiedzUsuńFajna zawieszka 😀 pozdrawiam
OdpowiedzUsuńProste jest piękne. Pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny motylek 🙂
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
😀
OdpowiedzUsuń