Dzisiaj bez żadnych zabaw, po prostu post z kartkami bożonarodzeniowymi. Miałam ochotę zmienić trochę klimat prac i świetnie mi się to udało ;P
- Mariusz Szczygieł: Fakty muszą zatańczyć – reportaże.
Całkiem dobrze się czytało.
- Fredrik Backman: Mężczyzna imieniem Ove – odkładałam wiele
razy książkę na półkę, ale w końcu zaczęłam czytać. I przepadłam. Przemiana
bohatera i to jak w każdym momencie można zmienić wszystko, łącznie ze swoim
nastawieniem jest pięknie opisane, bez zbędnych słów. Sama esencja.
- Agnieszka Klessa-Shin: Polka w Korei – od wielu lat
oglądam autorkę na jej kanale na YT i dzięki temu większość informacji była mi
znana. Jednak i tak znalazłam kilka informacji, które były dla mnie nowością
lub umknęły mi z biegiem lat. Ciekawa lektura dla chcących poznać Kraj
Spokojnego Poranka.
- Ginger Jones: Miłość ma smak halloumi – nie stałam się
fanką ani głównej bohaterki, ani książki. Trochę za bardzo mi się dłużyła.
- Keigo Higashino: Cuda za rogiem – magiczna książka o
chłopakach, którzy po rabunkach ukrywają się w starym sklepie, w którym jak się
okazuje, czas płynie inaczej i pojawiają się listy od nieznanych osób z
pytaniami o rady.
- Jiyoung Kang: Mordercza pani Shim (NZ)
- Magdalena Majcher: Doktórka od familoków – ciężka, ale dobra
lektura. Przerażające fakty, ale napisane lekko, bez zadęcia.
- Marta Obuch: Dama ciężkich obyczajów – nadal autorkę
lubię, ale ta książka była tylko dobra.
- Iza Skabek, Dorota Prończuk: Olo archeolog
- Iza Skabek, Dorota Prończuk: Olo kynolog
- Danuta Noszczyńska: Wszystkiemu winni są faceci – miłe czytadełko
- Justyna Grosicka: Plac Literacki 7 – obyczajówka, dobra.
Kolejna książka o zmianie życia, tym razem po stracie bliskiej osoby. O
odnalezieniu siebie na nowo, kolejnych celi i wyzwań.
- Tina Valles: Pamięć drzewa – wspaniała książka o relacjach
rodzinnych, o pamięci, o zwracaniu uwagi na szczegóły, o życiu tu i teraz, o
drobnych rzeczach, które cieszą.
- Nina Lykke: Gdzie są dorośli? – jak trudna potrafi być
relacja w bliską osobą? Jak bardzo możemy czegoś pragnąć, a nie potrafimy tego
osiągnąć. Jak można wybaczyć czyjeś decyzje i czy należy cały czas próbować,
czy jednak czasem należy odpuścić?
- Tove Jansson: Księga lata – nie wiem dlaczego, ale nie
porwała mnie ta książka. Chociaż w ostatnim czasie trochę czytałam podobnych
książek, to jednak ta wydawała mi się inaczej napisana i nie trafiła do mnie.
- Mamen Sanchez: Zupełnie niespodziewane zniknięcie Atticusa
Craftsmana – nie mój klimat. Miał być kryminał, wyszedł romans.
- Rebecca Yarros: Wariacja – kompletnie nie moja bajka.
Bibliotekarka mi wcisnęła, mówiąc, że wszyscy są zachwyceni lekturą. Ja nie.
- Barbara Kosmowska: Samotni.pl – chyba wyrosłam z
młodzieżówek ☹
ale będę pewnie jeszcze próbować z innymi tytułami.
- Jessica George: Maame (NZ)
- Richard Platt: Wraki – starsza książka, ale całkiem sporo
ciekawostek, zdjęcia wraków, urządzeń nawigacyjnych itp.
- Agata Giełczyńska-Jonik: Magiczne piórko.







Kartki jak z bajki, przepiekne.Zakupy i nagroda na bogato, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńDziękuję. Zakup gilotyny był bardzo męczący, ale jestem zadowolona. A resztę mam zamiar w następnych pracach użyć, oczywiście jak mi wyjdą 😉
UsuńJa dotrwałam do końca wpisu i powiem Ci że chyba jesteś zakupoholiczką , ja też kiedyś taka byłam a teraz nie wiem co z tym wszystkim zrobić ? Szkoda to wywalić więc gdzie mogą tam rozdaję. Podziwiam Cię za ilość przeczytanych książek, sporo tego czytasz. Nagroda super mam nadzieję że to wszystko wykorzystasz !!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Moje materiały dzielę z synem, mamą i dziewczynami z warsztatów. Chociaż przyznaję, że ostatnio faktycznie więcej kupiłam, bo jednak sporo tego u mnie schodzi. Prowadzę też bujo i różne zeszyty, w których używam tylko naklejek oraz taśm washi. Nic szczególnego pod względem ozdób, ale sprawia mi frajdę. We wrześniu pokażę kilka prac innych niż haft czy scrapbooking, a właśnie z materiałów ostatnio kupionych. Uściski
UsuńLidziu już świątecznie inspirujesz :) pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńups, ta Lidzia poleciała z rozpędu, bo byłam u Czarnej Damy, sorki :) a właściwie nie wiem jak masz na imię :)
OdpowiedzUsuńKasia 😀
UsuńPozdrawiam Kasiu :)
UsuńNo pewnie, że dotrwałam do końca wpisu :) Karteczki super, te diamentowe jakie fajne. Gratuluję wygranej, a zakupy świetne ::)
OdpowiedzUsuńCzas tak szybko pędzi, a za chwilę zacznie się odliczanie do świąt ;)
OdpowiedzUsuńGratuluję wygranej ;) U ciebie już świątecznie a ja nadal mam nadzieję że lato wróci :D Miłego dnia!
OdpowiedzUsuńAngelika
Piękne kartki powstały. Książek sporo masz przeczytanych. Przydasie i zakupy extra. Zaintrygował mnie zeszyt lektur, u mnie póki co zwykły zeszyt na szkolne lektury, uchylisz rąbka tajemnicy? Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSyn zapamiętuje lepiej obrazy, więc pod daną książką w punktach wypisuje hasła i dodatkowo wkleja naklejki/ obrazki pasujące do tematyki książki.
UsuńO! Ciekawie. My tylko wypisujemy hasła. Choć mój Czytelnik jest oporny w czytaniu 🙈
UsuńKiedyś czegoś takiego się nie robiło więc mnie zaciekawiłyście tymi zeszytami 😀
Usuń😊 miło
UsuńProste karteczki są fajne, mi też takie najlepiej wychodzą :) A te z diamencikami są takie kolorowe i słodkie :) Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńOoo, już Święta? Bardzo fajne karteczki, podobają mi się 😍 Gratuluję wygranej u Bożeny, super przydasie dostałaś. I dziękuję za polecajki czytelnicze, na pewno skorzystam 😘
OdpowiedzUsuńFajne świąteczne karteczki i sporo zakupów:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńŚliczne kartki :) Bardzo mi się podobają!
OdpowiedzUsuńCuda za rogiem oraz Morderczą panią Shim też czytałam. Polecam inne książki Keigo Higashino :)
Stosik jak zwykle olbrzymi gratuluję tylu przeczytanych 😀 trzy pierwsze mnie zaciekawiły - ja jakąś dziewczynę oglądałam ale w Chinach 🤔 a i dawno nic Majcher nie czytałam.
OdpowiedzUsuńKartki wspaniałe stworzyłaś -ta pierwsza uroczy klimacik. Przepiękna wygrana no i zakupy - niech się dzieje u Ciebie twórczo 😘😘😘 pozdrawiam
Ależ się u Ciebie dzieje! 😍 Kartek świątecznych jest już sporo, a te mozaikowe szczególnie mnie zaciekawiły – wyglądają pięknie i rzeczywiście są świetnym pomysłem, jeśli efekt jest taki przy niewielkim nakładzie pracy ❤️
OdpowiedzUsuńA z książek najbardziej zainteresował mnie „Mężczyzna imieniem Ove” – tyle dobrego o niej słyszałam, że chyba w końcu będę musiała po nią sięgnąć. „Cuda za rogiem” też brzmią bardzo ciekawie.
No i oczywiście gratuluję wygranej w candy oraz udanych zakupów! 😄 Guilotyna potrafi człowieka nieźle urządzić, ale przynajmniej przy okazji pojawiły się nowe przydasie 😉 Pozdrawiam i czekam na kolejne prace! ❤️
Ale zawód z Zupełnie niespodziewane zniknięcie Atticusa Craftsmana. Jakbym liczyła na kryminał a wyszedłby romans to też byłabym bardzo niepocieszona.
OdpowiedzUsuńŚliczne kartki, super upominek i zakupy. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Piękne kartki i piękny wynik czytelniczy. Szczerze podziwiam
OdpowiedzUsuńImponująca lista lektur :). Ja ostatnio czytam prawie wyłącznie literaturę faktu, a że czasem są to książki wymagające skupienia, zastanowienia, uzupełnienia wiedzy itd, więc niektóre pozycje czytam dość długo. Ale zaczynam tęsknić za beletrystyką i lżejszymi lekturami.
OdpowiedzUsuńO gilotynce też muszę pomyśleć...
Pozdrawiam serdecznie!
Beautiful, creative and inspiring. Warm greetings from Montreal, Canada ❤️ 😊 🇨🇦
OdpowiedzUsuńŚwietne kartki... ta mozaika diamentowa wygląda na pracochłonną technikę... zaskoczona jestem, że taką nie jest. Lista z przeczytanymi książkami, jak zwykle wywołuje mój podziw. Pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuń